Maksym Kidruk
Bot
Maksym Kidruk Bot Wydawnictwo Akurat

Przyszłość najczęściej kojarzy nam się z nowymi technologami – latającymi samochodami , robotami, które wykonują za nas pracę. Coś co jeszcze kilkanaście lat temu było tylko marzeniem, powoli się urzeczywistnia. Do sklepów trafiają coraz to nowsze modele telefonów, a na ręce zakładane są zegarki, które nie tylko mierzą czas, a jeszcze liczą kilometry przebyte w ciągu dnia czy spalone kalorie. Wkrótce każdy będzie miał w domu sprzęt uruchamiany za pomocą myśli. A co jeśli to wszystko by się zbuntowało?

REKLAMA
Na to pytanie próbuje odpowiedzieć „Bot” Maksyma Kidruka – technothiller science fiction. Oto w niedalekiej przyszłości trwają badania nad stworzeniem żołnierza idealnego, a więc robota. Wszystko idzie dobrze, dopóki wynalazek nie obraca się przeciwko swojemu panu i nie zaczyna żyć własnym życiem.
O książce trudno cokolwiek napisać, by za dużo nie zdradzić. Każda strona zaskakuje dynamiką i nagłymi zwrotami akcji, gdy już wydaje się, że wszystko dla czytelnika jest oczywiste. Głównym bohaterem jest Tymur Korsztak – programista pracujący w jednej z ukraińskich firm. Nie jest geniuszem w swojej dziedzinie, dlatego tym bardziej zaskakujące jest gdy otrzymuje bardzo lukratywną propozycję pracy. Nie namyślając się wiele pakuje walizkę i wyjeżdża do Chile, nie wiedząc jak szybko pożałuje swojej decyzji…
Autorzy powieści fantastycznonaukowe mają najbardziej pod górkę. Nie tylko muszą wymyślić ciekawą i fabułę, ale również orientować się we wszystkich nowinkach naukowych, bo co bardziej dociekliwy czytelnik może wytknąć im błąd, a jeśli jest on spory, to może zniszczyć cały sens powieści. A dodatkowo musi swą wiedzę przekazać w taki sposób, by był jasny dla przeciętnego odbiorcy książek.
Na szczęście Maksym Kidruk przygotował się bardzo dobrze, wręcz zarzucając czytelnika informacjami z różnych dziedzin nauki, często wplatając to jako osobny komentarz czyli jak to było, a czego bohater nie zrozumiał. Nie zabrakło dwóch dodatków, w których autor szerzej objaśnia wybrane zagadnienia. W książce pojawiły się również zdjęcia, wykresy i rysunki, które w połączeniu z formą „Bota” tworzą coś na kształt dokumentu, zapis tragicznych wydarzeń widzianych oczami bohatera.
Auto zadaje pytanie, które w świetle obecnych wydarzeń staje się aktualne – gdzie jest granica człowieczeństwa? Bo czymże boty koniec końców różniły się od ludzi? Atakuje postęp, wytykając naiwność ludzi, wierzących, że technologia przyniesie jedynie pozytywne zmiany. Ile faktycznie wiadomo na temat rządowych eksperymentów? Czy można czuć się bezpiecznym i wierzyć, że postęp nie odwróci się przeciwko człowiekowi?
Marta Kraszewska

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?