O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Judasz całował wspaniale

Maira Papathanasopoulou
Judasz całował wspaniale
Maira Papathanasopoulou
Judasz całował wspaniale wydawnictwo Książkowe klimaty
Zmienna i zawsze niestała kobieta. Te słowa Wergiliusza towarzyszyły mi w czasie lektury książki Mairy Papathanasopoulou.


Wystarczy jedna chwila, kiedy wszystko wydaje się być nieodwracalne. Całe życie staje na głowie, a człowiek jest bezradny niczym dziecię. Tak właśnie czuła się Elena, kiedy jej mąż spakował walizki i wyprowadził się z domu. Ich małżeństwo od długiego czasu przeżywało kryzys. Kobieta podejrzewała niewierność. Jej mąż, znudzony wymówkami postanowił puścić dom. Elena pozostawiona sama sobie przez przypadek odkrywa, że jej podejrzenia nie były bezpodstawne. Jej mąż miał dwie kochanki, z której jedna była jej najlepszą przyjaciółką. Całkowicie załamana poznaje intrygującego dentystę.

Książka Mairy Papathanasopoulou jest typowym romansidłem. Książka, nad którą pozornie nie trzeba się zbyt długo zastanawiać, literatura lekka, łatwa i przyjemna. Książka pisana przez kobietę o kobiecie i dla kobiet. Pozornie czytadło, które w ogóle nie powinno zainteresować mężczyzny. Jest w niej jednak coś, co dla kobiet może być niebezpieczne….

Utarło się bowiem przekonanie o słabości kobiet, które są wykorzystywane przez niecnych mężczyzn, którzy spełniają wszystkie swoje zachcianki, traktując swe żony, narzeczone czy partnerki w sposób instrumentalny. Papthanasopoulou odwraca w swojej książce rolę. Elena przez lata swego małżeństwa robiła wprawdzie wszystko, by jej mąż był zadowolony z życia rodzinnego. Wzorowa żona, matka i kucharka zamieniła się w ciągu jednego miesiąca w zupełnie inną kobietę. Wprawdzie nadal potrzebuje u swego boku mężczyzny, jednak to ona zaczyna ustalać zasady, sterując i manipulując skruszonym mężem i cierpliwie czekającym na jej decyzję dentystą. I tu właśnie kończy się sympatia, którą męski czytelnik mógłby żywić do Eleny. Jej postępowanie bowiem zaczyna usprawiedliwiać mizoginizm i antykobiece stereotypy. Kobieta zaczyna grać w niebezpieczną grę. Wprawdzie reguł tej gry nauczyła się od własnego męża, wprawdzie bez jego niewierności pozostałaby tą cichą kurą domową, jednak pamiętać należy, że jej mąż był tylko pretekstem ujawnienia jej manipulacyjnych talentów.


Książka nie ma happy endu. Nie wiemy co zdecyduje Elena, wiemy tylko, że mści się na swoim mężu, nie niszcząc sobie drogi powrotnej do niego. Jednak wiemy, że jakakolwiek będzie decyzja kobiety, to najbardziej skrzywdzi nią poczciwego dentystę. Tak to bowiem jest, że kobiety najczęściej krzywdzą tych, którzy najmniej na to zasługują.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

TYLKO W NATEMAT

0 0"Znajomi mi wyjaśnili". Kaczyński popłynął mówiąc o dzieciach – lekarka obala jego teorię
WYWIAD 0 0"Upadek poczucia humoru". Andrzej Mleczko odpowiada na awanturę wokół ostatniego rysunku
0 0"Kapelani zamiast personelu". Ten lekarz stworzył grupę, która tropi patologie w szpitalach
Coca-Cola 0 0Jak uczyć dzieci chronić środowisko, czyli czy najmłodsze pokolenie uratuje świat
Samsung 0 0Jak żyć szybko i nie zwariować? Oto gadżety, które ci w tym pomogą
0 0Będzie nowe państwo w Unii Europejskiej? Tusk dał zielone światło
0 0Poruszający apel Strzembosza. Chce od premiera męskiej decyzji ws. Ziobry