Nikolas Kulish, Soudad Mekhennet
Doktor Śmierć.
Aribert Heim. Bestia i zwyrodnialec
Nikolas Kulish, Soudad Mekhennet Doktor Śmierć. Aribert Heim. Bestia i zwyrodnialec Dom Wydawniczy PWN

Pół wieku wodził za nos wymiar sprawiedliwości. Skutecznie ukrywał się przed słynnym Łowcą Nazistów, Szymonem Wiesenthalem. Aribert Heim, bestia z Mauthausen, doktor Śmierć. Okrutny chirurg i zbrodniarz.

REKLAMA
Kiedyś moja córka zapytała mnie, dlaczego tak często sięgam po książki o najgorszych zbrodniarzach. Moja odpowiedź o ciągłym poszukiwaniu motywów jakimi kierowali się zbrodniarze, znalezienia tego jednego momentu, w którym zwykły człowiek staje się zwyrodnialcem, tylko częściowo zadowoliła moje dziecko. I pewnie dlatego z wyraźnym niesmakiem zauważyła, że znowu czytam książkę z sylwetką SS mana na okładce.
Aribert Heim. Jego hobby było wyszukiwanie więźniów posiadających ładne i równe uzębienie. Wyszukiwał ich z uwagą godną hodowcy koni, który na targach końskich zagląda w uzębienie dziesiątek koni, by wybrać nowy nabytek do swej hodowli. Posiadacze pięknego uzębienia byli następnie uśmiercani, a ich czaszki, po odpowiednim preparowaniu służyły samemu Heimowi, lub jego przyjaciołom jako ozdoby na biurku.
Dodatkowo „praca” lekarza w obozie koncentracyjnym była dla Heima okazją do pogłębienia wiedzy medycznej. Tylko tu mógł przeprowadzać ryzykowne zabiegi medyczne, bez strachu o oskarżenie o błąd lekarski. Wszystkie z operacji kończyły się śmiercią podopiecznych Heima, nie chodziło jednak o życie więźnia, ale o wiedzę lekarza. Wiedzę, którą później ten wykorzystywał w swej powojennej praktyce lekarskiej.
Czytelnik książki Kulisha i Mekhenneta może czuć się zawiedziony. W książce tej bowiem nie znajdzie odpowiedzi dlaczego Aribert Heim stał się okrutną bestią. Najprościej sprowadzić można motywy do uwiedzenia młodego lekarza, który był zmuszony do finansowania studiów z korepetycji, ideologią nazistowską. Pamiętać jednak należy, że ideologia ta uwiodła miliony Niemców, czyniąc ich współodpowiedzialnymi nazistowskich zbrodni, nie sposób im jednak przypisać przestępstw analogicznych do tych, które popełnił Heim. A może poczucie wyższości nad ofiarami? Być może. Osobiście skłaniam się przy tezie, że zbrodniarze tacy, jak Aribert Heim popełniali swe zbrodnie dlatego tylko, że mieli taką okazję, że mogli liczyć na pełną bezkarność.
Bezkarność była udziałem Heima. Kiedy jego zbrodnicza przeszłość wyszła na jaw porzucił wygodne życie wziętego ginekologa i uciekł do Egiptu, gdzie do końca życia ukrywał się w robotniczej dzielnicy, starając wtopić się w otoczenie. Po śmierci został pochowany w anonimowej zbiorowej mogile, nie pozostawiając tym samym miejsca pielgrzymek dla neonazistów.
Była zbrodnia, powinna być i kara. Josef Mengele doświadczył jej z ust własnego syna, który wyrzekł się go. Aribert Heim był wspierany przez swą rodzinę, w tym przez własnego syna. Musi przygnębiać myśl, że taki zbrodniarz nie został niczym ukarany.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?