Patrick Modiano
Perełka
Patrick Modiano Perełka Wydawnictwo Sonia Draga

Są książki, które można przeczytać pijąc jedynie dwie filiżanki kawy. Są też książki, które czyta się paląc jedynie trzy papierosy. Są wreszcie książki, o których myśli się przez wiele dni po ich przeczytaniu. „Perełka” Patricka Modiano należy do wszystkich tych trzech gatunków książek.

REKLAMA
Jedna z wielu stacji paryskiego metra. Młoda dziewczyna dostrzega tajemniczą kobietę w zniszczonym, niegdyś żółtym płaszczu. Kobieta ta, do złudzenia przypomina jej matkę. To spotkanie stało się impulsem do rozpoczęcia wędrówki w głąb wspomnień.
Kobieta w żółtym płaszczu zafascynowała naszą bohaterkę. Jej sposób bycia, arogancki i nieco kłótliwy sprawia, że dziewczyna coraz bardziej nabiera przekonania, że pierwsze wrażenie było prawdziwe. Rezygnując z bezpośredniego kontaktu rusza w ślad za swą domniemaną matką. Jest to jednocześnie podróż w przeszłość. Obie te podróże zazębiają się tak dalece, że czytelnik zaczyna mieć pewność, iż bohaterka zaczyna popadać w obłęd. Nawet dorywcza praca w charakterze opiekunki do dziecka przywołuje wspomnienia. Jej pracodawcy zaczynają jej przypominać matkę, a warunki w jakich żyje jej podopieczna, jej własne z czasów wczesnego dzieciństwa. Jedynym wsparciem dziewczyny są dwie przypadkowo poznane osoby.
Hitchock powiedział kiedyś, że akcja filmu powinna zacząć się trzęsieniem ziemi, a napięcie powinno rosnąć z każdą następną minutą. Modiano zastosował coś wręcz przeciwnego. Akcja książki toczy się leniwie, tak jak leniwym jest życie zwykłego człowieka. To jego psychika i czas, w jakim czynniki zewnętrzne na nią działają, tworzą rzeczywiste napięcie. Jednocześnie Autor prowadzi czytelnika na manowce, zmuszając go do tego, by skupił się na rekwizytach służących do budowania napięcia, nie zaś na samym bohaterze. Zmuszając nas na skupieniu uwagi na matce, oraz małej dziewczynce, którą opiekuje się nasza bohaterka, sprawił, iż zaskoczeni jesteśmy zakończeniem książki.
Przyznam szczerze, że „Perełka” jest drugą książką Modiano, którą przeczytałem. Nie jest to żaden powód do wstydu. Bogactwo współczesnej literatury uniemożliwia kompleksowe jej poznanie. Patrick Modiano, którego dopiero zaczynam poznawać, zwabiony blaskiem przyznanej nagrody Nobla, wywołał we mnie głód dogłębnego poznania jego twórczości. Trzeba bowiem mistrzostwa, by w krótkiej formie literackiej zawrzeć wszystko, co istotne dla rozwoju akcji i przekazania własnego ja.
A przecież o to właśnie chodzi literatom?

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?