Paul Bowles
Dom Pająka
Paul Bowles Dom Pająka Świat książki

Lata pięćdziesiąte XX wieku, aspiracje niepodległościowe świata arabskiego sięgają zenitu. Atmosfera na ulicach Fezu wrze, wiadomo, że czasy francuskiego panowania zmierzają ku końcowi. Ale czy niepodległość oznacza powrót do czasów przed kolonialnych? Czy można wejść do tej samej rzeki?

REKLAMA
Zamieszki w Fezie obserwują trzy osoby. Amar jest wychowywany w duchu ortodoksyjnego islamu młodzieńcem. Dopiero wchodzi w świat ludzi dorosłych chłonąc wszystko, co oferuje mu świat. Jeszcze nie wie jaką wybrać życiową drogę. Na razie jego marzeniem są porządne europejskie buty i przejażdżki rowerowe. Stendham, alter ego Autora, jest doświadczonym życiowo pisarzem. Amerykanin, który doskonale zna Maroko i zasady rządzące zarówno światem muzułmańskim jak i światem zachodu. Dla Lee świat, w którym się znalazła jest czymś nowym. Chłonie go tak samo jak Amar chłonie te drobinki Zachodu, jakie pojawiają się w Fezie. Ta liberałka prawdopodobnie oburzyła by się, gdyby ktoś jej zarzucił, że pogardza otaczającym ją światem dalece bardziej, niż Stendham. Ich drogi krzyżują się w czasie zamieszek w Fezie. Co wyniknie z tego spotkania?
Paul Bowles chciał opisać dni, które zmieniły północną Afrykę w nieco inny sposób. Zrozumiał jednak, że społeczności muzułmańskie nigdy nie wrócą do czasów przed kolonialnych, że zmiany w mentalności ludzkiej poszły bardzo daleko. Dlatego Dom Pająka, w kształcie, w jakim powstała, łączy w sobie elementy thrilleru politycznego, epickiego zapisu wydarzeń, które odcisnęły piętno na całym świecie z antycypacją ewolucji mentalnej świata arabskiego. Bowles jasno daje do zrozumienia, że religia, jako narzędzie w rękach nacjonalistów szybko wymknie się spod jakiejkolwiek kontroli. Nacjonalizm początkowo będzie miał charakter religijny, ale szybko religia przejmie wszystkie cechy nacjonalizmu. Obecny charakter radykalnego islamu został przewidziany przez Bowlea już w latach pięćdziesiątych, w latach, kiedy powstawały na półwyspie arabskim świeckie rządy, a cały świat muzułmański dążył do tego, by doścignąć Zachód.
Z trójki naszych bohaterów na szczególną uwagę zasługuje Amar. Nad chłopcem ciąży bowiem swoiste piętno. Jest drugim synem religijnego autorytetu. Drugi syn jest zawsze gorszy, narodzinom pierwszego towarzyszą huczne uroczystości, to on otrzymuje błogosławieństwo od nestora rodu, to on, w przyszłości będzie udzielać rad i kierować całymi społecznościami. Amar jest jednak tym drugim, ale instynktownie wchodzi w rolę biblijnego Jakuba, który odbiera przywileje Ezawowi. Czy więc Amar jest przyszłością Maroka? Czy jego fascynacja Zachodem może być fundamentem, na którym powstanie nowoczesne społeczeństwo?
Postać Amara nie spodoba się wielu czytelnikom. Ortodoksyjnie wychowany młodzieniec sypie jak z rękawa skrajnie mizoginistycznymi opiniami o kobietach, sprowadza ich rolę do kosztownej zabawki dla mężczyzny, nie uznając, iż mogą być partnerami nawet w rozmowie. A przecież książka pisana była w czasie, gdy na Zachodzie kobiety dopiero cieszyły się pierwszymi zdobyczami emancypacji, dopiero stawiały pierwsze kroki w zawodach uznawanych tradycyjnie za męskie. Czy więc to poczucie wyższości jest uzasadnione? Czy nie powinniśmy zamienić pogardę dla Amara na pokorę wobec własnej historii? Te pytania pozostawiam bez odpowiedzi, ważnym jest jednak to, iż zostały postawione.
A my tymczasem zajmijmy się Domem Pająka. To naprawdę fascynująca proza.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?