
„- Nie ma już dzisiaj czegoś takiego jak niewinność - zauważyła dziewczyna - jest tylko ignorancja."
REKLAMA
W szkole wybucha skandal. Odkryty niedawno romans pana Saladina i Victorii – jego uczennicy z zespołu muzycznego - wzbudza kontrowersje i tworzy tematy do plotek. „Próba” to konsekwencje tej afery.
Odpowiednie kroki po wykryciu skandalu są niemalże od razu podjęte. Pan Saladin pożegnał się z posadą, Victoria w domu otrzymuje wsparcie od rodziny, zaś szkoła organizuje pozostałym uczennicom spotkania z psychologiem, aby wiedziały, że w razie czego mogą na nim polegać. Jednak nie tak łatwo zatrzeć ślady niefortunnej afery.
I to w sumie wszystko, co autorka tego tekstu może zdradzić na temat fabuły. Choć słówko więcej o akcji mogłoby popsuć zabawę czytelnikom. A że niestety Wydawnictwo Literackie postanowiło takową odbiorcom zniszczyć toteż każdy, kto jeszcze nie czytał opisu książki, powinien jak najszybciej pozbyć się źródeł, z których choćby przypadkiem mógłby poznać szczegóły dotyczące „Próby”. Ale jeśli zada sobie ten trud, uzyska wspaniałą powieść bez niemiłego uczucia deja vu, gdzieś w trakcie czytania.
„Próba” to debiut literacki Eleanor Catton. Autorka znana przede wszystkim z potężnych rozmiarów „Wszystko co lśni” ukazuje pełnię swoich talentów pisarskich. Bez zgrzytów łączy fragmenty teatralne z rozdziałami typowo powieściowymi. Potrafi wciągnąć bezgranicznie czytelnika do świata „Próby”, bawiąc się zarówno piórem, jak i odbiorcą. Zacierając granice między tym, co wydarzyło się naprawdę, a tym, co powstało jedynie w wyobraźni, grą a rzeczywistością, tworzy powieść doskonałą. Ostatecznie pokazuje wszystkim wątpiącym, że potrafi pisać i słusznie otrzymała Bookera – aż strach autorce tego tekstu myśleć, co znajduje się we „Wszystko co lśni” [autorka bowiem jeszcze tej książki nie czytała] skoro już debiutem udawana swój talent.
„A po chwili odzywa się cicho i uroczyście, jak gdyby objawiał coś, czego nikt poza nim nie wie:
- Molestowanie nie znaczy, że ktoś was musi dotykać, moje drogie. Molestować można też spojrzeniem. Molestowanie polega też na tym, że ktoś patrzy na was w taki sposób, który wam się nie podoba”.
- Molestowanie nie znaczy, że ktoś was musi dotykać, moje drogie. Molestować można też spojrzeniem. Molestowanie polega też na tym, że ktoś patrzy na was w taki sposób, który wam się nie podoba”.
To powieść, która przykuwa uwagę już samą okładką. Choć jest minimalistyczna i teoretycznie powinna zginąć w tłumie innych książek, znacznie bogatszych kolorystycznie lub w formie, paradoksalnie właśnie dlatego się wybija. Świetnie dopasowane do treści – zarówno notatki, karty, jak i wygląd przypominający maszynopis – te wszystkie detale są niepozorne, ale po lekturze „Próby” nabierają większego znaczenia. Miło że grafik zgrał się z fabułą.
„Próba” to powieść dla każdego. Zarówno ci, którzy pokochali Catton po „Wszystko co lśni”, jak i sceptycznie podchodzący do pióra autorki po lekturze wiktoriańskiej powieści, przekonają się o wielkim talencie tej autorki. I powtarzając za jednym z blogerów – Catton to pisarka niszowa, która na szczęście dzięki nagrodzie przebiła się do szerszej grupy odbiorców. Aż strach pomyśleć, że mało brakowało, aby świat nie poznał jej twórczości.
Marta Kraszewska
