wydawnictwo Pogranicze

Nazwisko Autorki nie zachęci z pewnością wielu do czytania. Ci jednak, których odstraszy właśnie nazwisko, z całą pewnością nie sięgną po tak poważną lekturę.

REKLAMA
Z całą pewnością wydane pod wspólnym tytułem „Honor, horror i klasycy” eseje prof. Ireny Grudzińskiej-Gross stały się intelektualnym wydarzeniem roku 2012. Wielowątkowość zbioru esejów sprawia, że każdy z nas znajdzie coś dla siebie. Autorka rozpoczyna książkę od dogłębnej analizy Tocqueville`a, by poprzez Niemcewicza i Mickiewicza dojść do czasów bardziej nam współczesnych.
Choć polskiego czytelnika polskiego zainteresują zagadnienia związane z Polską, warto zatrzymać się przy tym, co nazwać możemy paradoksem Tocqueville`a , który postulując wolność jednostki w społeczeństwie demokratycznym, nie wyznaczył granic, w których jego zdaniem wolność ta mogła być zagwarantowana. Niemniej ciekawe jest polskie spojrzenie na Amerykę i Rosję, czy eseje, w których Autorka zastanawia się nad tym, co określamy mianem polskości. Prof. Grudzińska-Gross nie byłaby zapewne sobą, gdyby dywagacji tych nie zaczęła mocnym akcentem- zagadnieniem podejrzanego pochodzenia, jako kategorii kultury polskiej. Zagadnienie pochodzenia wraca u nas niczym bumerang. Oto jedni doszukują się mniej lub bardziej podejrzanych dziadków czy pradziadków u tych, których chcą zdyskredytować, bądź tez poszukują dowodów na zanegowanie podejrzanego pochodzenia wieszczów narodowych czy wielkich kompozytorów. Czy można to wytłumaczyć ujawnionym ponad dwadzieścia lat temu przez Konwickiego kompleksem polskim? Chyba nie. Autorka nie podaje nam własnej interpretacji. To my sami musimy dojść do własnych wniosków z przedstawionych faktów i sami musimy je zinterpretować.
O „Honorze…” pisać można długo. Banalnym byłoby jednak recenzowanie książki kogoś takiego jak prof. Grudzińskiej-Gross. Można jedynie i należy polecić tą książkę jako zalążek późniejszych dyskusji