Wydawnictwo Iskry - za zgodą wydawnictwa

Wbrew zapowiedziom nie jest to książka o walce alkoholika z nałogiem, książka jakich ostatnio ukazuje się wiele. Litacja to książka o samodoskonaleniu

REKLAMA
Książek rozliczających życie alkoholika powstało wiele. Zawierały głównie opisy wychodzenia z nałogu, sukcesów i porażek, pokus i męczarni. „Litacja” jest jednak inna. Osiatyński relacjonuje w niej życie „suchego” alkoholika, którego walka polega nie tyle na walce z pokusą alkoholu, tylko na walce z własnym gniewem. Tak więc nie alkohol jest tu wrogiem numer jeden, a negatywne emocje. Nerwowa atmosfera w życiu zawodowym, poczucie pustki osobistej, oczekiwania wobec rodziny i ze strony rodziny, poczucie niespełnienia. To wszystko stało u źródła nałogu, jednak dopiero terapia miała uświadomić Autorowi, że bez doskonalenia własnej osoby, bez poszukiwania wewnętrznego spokoju i zapanowania nad emocjami nie osiągnie sukcesu. Alkohol bowiem nie był przyczyną kłopotów, był ich logiczną konsekwencją.
Nie tylko jednak walka wewnętrzna jest przedmiotem analizy Autora. Równie ciekawa jest analiza niedoskonałości terapii alkoholowej w polskich realiach lat osiemdziesiątych, zwłaszcza gdy porównamy ją z terapią w stylu amerykańskim tamtych lat.
„Litacja” jest kontynuacją wydanego wcześniej „Rahabu”. Razem obie te książki miały stanowić swoistą rehabilitację Autora przed samym sobą. Chyba jednak możemy spodziewać się kontynuacji obu pozycji, bo pełnej rehabilitacji Autor jednak nie uzyskał.