Bartosz Sadulski
Tarapaty
Bartosz Sadulski Tarapaty Książkowe klimaty

O Bartku Sadulskim słyszał w naszym kraju chyba każdy. Oczywiście sama sława naszego poety nie przynosi chluby polskiej służbie zdrowia. Tak, o Bartku i jego babci słyszano nawet w Chinach….. Miejmy nadzieję, że Bartek kojarzyć się nam będzie ze świetną poezją.

REKLAMA
Pisanie o poezji jest tak samo ryzykownym zadaniem jak pisanie samej poezji. Człowiek się namęczy, a nie zadowoli nikogo, ani czytelników, ani samego poety, a jeszcze podpadnie innym recenzentom. Nic więc dziwnego, że unikam czytania poezji jak tylko mogę i sięgam po tomiki jedynie tych poetów, których znam osobiście. Tak to bowiem jest, że dzięki poezji poznajemy lepiej samego poetę. Tak to już bowiem jest z tymi poetami, że swoimi wierszami pokazują swoje wnętrze. Jednym słowem postanowiłem Cię lepiej poznać drogi Bartku…..
Życie nas nie pieści, każdego dnia stawiając przed nami coraz to nowe pułapki. Pułapki oznaczają dla nas kłopoty, jednym słowem każdego dnia wpadamy w tarapaty. Od nas tylko zależy jak się z nich wybrniemy, lub jak nauczymy się je zaakceptować. Ot, choćby rozstanie z dziewczyną. Dziewczyny zawsze nas rzucały, często tracąc przy tym głowę, a kobieta, która głowę straci często nie panuje nad emocjami i słowami. Pozostaje nam wtedy poczucie straty, pustka i tęsknota. Gdzieś tam pozostały wspomnienia, pozostawione rzeczy, po które nie chce się już wracać i kawałek życia, chyba bezpowrotnie straconego. Tak, drogi Bartku, kobiety zawsze nas rzucały, rzucają i rzucać będą i nic tego nie zmieni, żyć trzeba dalej, mimo wspomnień. Zwykła kolej losu……
Strata bliskiej osoby….. Można od niej uciec w pracę, wspomnienia czy marzenia. Można ją, jak już napisałem zaakceptować. Ale co nam wtedy pozostaje? Kontestacja codzienności? Tęsknota i życie przeszłością? Głowa do góry, Bartku, jutro będzie nowy dzień.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?