Bernhard Schlink
Lektor
Bernhard Schlink Lektor Wydawnictwo Rebis

Z pozoru to prosta historia. Młody chłopak poznaje dojrzałą kobietę. Zaczyna się romans, dziwny, bowiem zachowanie kobiety jest niezrozumiałe….

REKLAMA
Tak zaczyna się książka Bernarda Schlinka, Lektorka. Wszyscy znamy jej fabułę, choćby ze świetnego filmu z Kate Winslet w roli głównej, filmu opowiadającego o traumie młodego chłopaka, który stał się kochankiem zbrodniarki wojennej, kobiety okrutnej, która najbardziej na świecie bała się tego, że wszyscy dowiedzą się o jej największej tajemnicy. Kobieta ta była analfabetką.
Czym jest miłość? To pytanie chyba jako pierwsze przychodzi do głowy w czasie czytania, jednak określenie Lektora książką o dawno utraconej miłości będzie grubym błędem. To przede wszystkim książka o pokucie, uświadomionej sobie dopiero w czasie jej trwania. Kobieta, która była jednym z trybików potężnej machiny śmierci uświadamia sobie swój współudział dopiero wtedy, kiedy samodzielnie nauczyła się czytać. Jako analfabetka w sposób naturalny wypełniała rozkazy i nie był w stanie uznać się winną. Ten jasny przekaz, że wykształcenie, świadomość wagi własnych czynów, idzie w parze z winą nieuświadomioną sobie. Kobieta bowiem zniszczyła życie wchodzącego w życie człowieka. Głośne czytanie i seks. Oto czego Hanna wymagała od Michaela. Chłopak potrafi wiele poświęcić dla swej kochanki, nie widzi więc niczego zdrożnego w ich relacjach, nie chce też dostrzec przebłysków okrucieństwa kobiety, która potrafi go pieścić i całować, ale potrafi też sięgnąć po pas ze sprzączką.
Czy miłość można utożsamiać z przywiązaniem? A może stara fascynacja nie rdzewieje? Michael po kilku latach nawiązuje kontakt z Hanną. Kasety magnetofonowe mają kobiecie zastąpić jego obecność, dać jej chwile wytchnienia. Ponowne poświęcenie chłopaka uznać można za próbę naprawienia winy. Oto nie wstał, nie krzyknął w sądzie, że oskarżona nie potrafi pisać, więc nie mogła tuszować win całego komanda obozowych nadzorczyń. Poczucie winy i podporządkowanie, swoisty syndrom sztokholmski, będzie towarzyszyć Michaelowi nawet po śmierci Hanny. Są bowiem traumy, których zmazać nie sposób.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?