O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

To nie jest kraj dla pracowników

Rafał Woś
To nie jest kraj dla pracowników
Rafał Woś
To nie jest kraj dla pracowników Wydawnictwo WAB
Na okładce tej książki znajduje się myśl profesora Modzelewskiego. Ten dawny opozycjonista i działacz Solidarności prorokuje, iż książka ta zostanie określona mianem lewackiej, co w naszej współczesnej nowomowie jest stygmatyzującym wyzwiskiem. Cóż, wyzwisko to jest jednak swoistym komplementem. Lewak bowiem jest człowiekiem inteligentnym i obdarzonym empatią. Lewak po prostu lubi innych ludzi.



Druga dekada XXI wieku. Polska od wyborów z czerwca 1989 roku zmieniła się nie do poznania. Nasze ulice, domy, drogi, ilość samochodów czy styl życia odbiegają zapamiętanych z tamtych dni. Jednocześnie jednak społeczeństwo nasze podzieliło się w sposób nieodwracalny. Nie jest jednak podział politycznych, choć znajduje on odzwierciedlenie w politycznych wyborach. To podział ekonomiczny, którego skutki prowadzą do jednej tylko konkluzji. To nie jest kraj dla pracowników.


Powiedzmy sobie wyraźnie. Przez ostatnie lata, przywiązani do wzrostu gospodarczego zapomnieliśmy o tym, by sprawiedliwie dzielić dochody, choćby przez zadbanie o tych wykluczonych. Skutkiem tego było dojście do władzy populistów, obiecujących programy socjalne. Wprawdzie obietnice te zostały zmodyfikowane, ale i tak zadowoliły sporą część społeczeństwa, która straciła wiarę w poprawę jakości pracy i to, że dzięki niej można osiągnąć godny poziom życia. Takie jest właśnie dziedzictwo transformacji systemowej, czyli efekt naszej drogi do kapitalizmu. Pocieszającym jest to, że prędzej czy później populiści stracą swoją atrakcyjność. Mogąc mieć tylko nadzieję, że nie będzie to efektem gospodarczej tragedii, powinniśmy już dziś zastanowić się nad pytaniem jak ma wyglądać Polska po upadku PiS-u.


Wiem, każdy, kto przeczytał już tę książkę będzie nieco zaskoczony. O czym on właściwie pisze, zadadzą sobie pytanie ci, którzy choćby ją przekartkowali. Na moje usprawiedliwienie powiem, że w czasie lektury zadawałem sobie to pytanie po zakończeniu każdej strony. Liberalizm gospodarczy już dawno się zgrał, a wkrótce nikt w naszym kraju nie da się nabrać na jakiekolwiek pozorowane działania. Wprawdzie program 500+ zapewnił części społeczeństwa cykliczny dochód, ale nie jest on dochodem stałym. Pierwsze dziecko, które dorośnie zmniejszy dochody rodziny, bez zapewnienia szansy na zapełnienie powstałej luki. Wprawdzie rząd wprowadzi stawki minimalne na umowy śmieciowe, ale jednocześnie płyną z jego strony sygnały zachęcające tych najmniej zaradnych do przejścia na samozatrudnienie. Największy związek zawodowy sam sprowadził się do roli rad pracowniczych z lat PRL-u, a opozycja parlamentarna zachowuje się niczym dziecko we mgle. W takiej rzeczywistości rządy populistów mogą potrwać bardzo długo. Chyba, że znajdzie się alternatywa, która przekona do siebie nadal istniejący prekariat. Potrzebna jest po prostu lewica z prawdziwego zdarzenia.


I mam nadzieję, że taka właśnie się znajdzie, bo jeszcze długo ten kraj nie będzie dobrym miejscem do życia dla pracowników.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Węgrzy w Budapeszcie pokazali, co robić, by pokonać Orbana. Lekcja dla rywali PiS
0 0Trump ich zdradził, znaleźli nowego sojusznika. Oto skutki pierwszych dni tureckiej inwazji w Syrii
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Nobel z ekonomii trafił w dobre ręce. Ci ludzie pomogli 5 milionom dzieci
0 0Miały być darmowe podręczniki, a nie ma ich wcale. Tak się zmusza rodziców do płacenia

NIE TYLKO POLITYKA

Sephora 0 0Udział w tym projekcie dużo nam dał". Współzałożycieli TOBO + MALA o programie dla kobiet
Rankomat 0 0Wyprawka dla niemowlaka. Co trzeba kupić i z jakim wydatkiem należy się liczyć?
OPINIA 0 0Koalicja wpadła w identyczną pułapkę, z jaką przez lata walczył PiS
FELIETON 0 0A może czas po prostu przestać płakać i w końcu zrozumieć, że właśnie taka jest Polska: PiS-owska