
Opowiadania, których wspólnym motywem jest maszyna do pisania. Narzędzie łączące przeszłość z teraźniejszością. To za jej pomocą powstawały słowa, zebrane w zdania, opowiadania i wreszcie całe opasłe tomy, którymi możemy się cieszyć. Drżyjcie literaci, Tom Hanks wchodzi na wasze podwórko.
REKLAMA
Mężczyzna, który trzy tygodnie tkwi w związku z nadmiernie aktywną kobietą (tak, współczujemy ją nucąc w myślach brassensowskie słowa o złej wampirzycy), weteran wojenny, który w tajemnicy przed rodziną wraca każdej nocy do okopów, uciekinier z Bułgarii, który postanawia swą przeszłość zostawić dla siebie i z uporem tworzy dla siebie miejsce do życia w nowym kraju. Wreszcie chłopiec, który po raz pierwszy w życiu leci samolotem i dziewczyna, która dzięki dość ekscentrycznemu sprzedawcy poznaje urok pisania na tradycyjnej maszynie. Na pierwszy rzut oka bohaterowie ci jakoś do siebie nie pasują, jednak, oprócz powtarzającej się maszyny do pisania, łączy je osoba Autora. Tom Hanks jest bowiem aktorem, tworzy więc scenariusze dla postaci, które chciałby zagrać.
Puśćmy więc wodze wyobraźni. Łatwo nam będzie wyobrazić sobie Autora, jako biznesmena, któremu aktywna kobieta wywraca życie do góry nogami. Kaleki weteran też będzie pasować do zmęczonej, ale jednak wesołej twarzy Hanksa. Bułgarski uciekinier czy ekscentryczny handlarz również będą pasować do jego osoby, podobnie jak zapracowany ojciec małego chłopca. Tak, te opowiadania są gotowym materiałem do scenariuszy etiud filmowych, w których Hanks dowiedzie mistrzostwa w grze aktorskiej. Chwała mu więc za tak skonstruowany debiut, za to, że wzorem innych gwiazd nie postanowił zanudzać czytelników na całym świecie własną receptą na zdobycie Oskara, że poszedł inną drogą i uczynił to po mistrzowsku.
