
Rower to chyba najbardziej demokratyczny środek transportu. Oczywiście są rowery mniej lub bardziej drogie, wykorzystywane są też do różnych celów, jednak jest coś, co powoduje, że zarówno cel jazdy, jak i to, na czym się jedzie, staje się drugorzędne. Umiejętności rowerzysty…. I o nich właśnie jest ta książka.
REKLAMA
Poznajcie pana Hoopdrivera, na co dzień pracownika handlu, takiego jakich wielu chodzi na tym świecie. Pasją mężczyzny jest jazda na rowerze, a jak to często z pasjami bywa, umiejętności nie potrafią dogonić chęci. Krótko mówiąc nasz bohater ciągle się wywraca na rowerze, oczym świadczą liczne siniaki i zadrapania. Pewnego dnia nasz bohater dostaje propozycję urlopu. Kiedy sam szef proponuje pracownikowi urlop, oznaczać może to tylko jedno- niespodziewaną okazję do wypoczynku. I nasz pan Hoopdriver skwapliwie postanowi skorzystać z okazji, by wykorzystać cały tydzień na doskonalenie swej jazdy.
Koła szansy to wczesna książka Herberta George Wells`a. Samo nazwisko rekomenduje już powieść, lecz zawiezie się ten, kto szukać w niej będzie klimatu Wojny światów. Ta książka napisana jest raczj w klimacie Trzech panów na rowerze znakomitego Jerome`a. To opowieść o rajdzie rowerowym, w którym za każdym zakrętem czekać może przygoda. Wszak turystyka rowerowa ma same zalety. Z poziomu siodełka widać więcej. Jadąc cieszymy się nie tylko przyrodą, ale napotkanymi ludźmi, którzy też zmierzają gdzieś na swoich stalowych rumakach. Tylko prawdziwy rowerzysta potrafi zrozumieć ten klimat i zrozumieć książkę o swoim protoplaście, rowerzyście Hoopdriverze.
Poczytajmy, nie tylko przed kolejnym rajdem.
