Victor Sebestyen
Lenin. Dyktator
Victor Sebestyen Lenin. Dyktator Prószyński i S-ka

Lenin. To nazwisko znane jest chyba na całym świecie. Dla jednych jest tym, który przekuł w realia teorię Marksa, dla innych jest z kolei zbrodniarzem, który po obaleniu trwałego porządku próbował zbudować nową rzeczywistość wykorzystując do tego zbrodnię. Wielu uważa, że jego następca odkrył masowy terror, relatywizując tym samym koszmar komunizmu wojennego. Ich stanowisko obala w swojej książce Victor Sebestyen.

REKLAMA
Moje pokolenie nie było wprawdzie w takim samym stopniu katowane opowieściami o Leninie, ale postać ta musiała zająć poczesne miejsce w szkolnych podręcznikach. Uczyliśmy się o rewolucji październikowej, o samym Leninie, a także byliśmy katowani opowiastkami o tym jak wspaniały był wódz rewolucji, jak kochał dzieci i jakim był wzorem osobowości. W tej ikonograficznej wizji łatwo było wyczuć nutę fałszu, z gatunku tych, które wywołują niechęć, a nie chęć poznania prawdy. Nie zmieniło to oczywiście chęci poznania samego Lenina, choćby po to, by irytować rozmówców definicją państwa policyjnego, zaczerpniętą z jego dzieł.
Świetnie stosował politykę post-prawdy, był ojcem chrzestnym komunizmu, którego nie sposób było wprowadzić w czysto marksistowskim znaczeniu. Jakim był więc człowiekiem przywódca partii bolszewickiej? W starannie napisanej biografii, Sebestyen dowodzi, że pod płaszczykiem jowialnego mężczyzny, przyjaciela dzieci i robotników, kryła się bestia zdolna do uczynienia największego zła, większego nawet niż kampanie terroru organizowane przez Stalina. Tym samym Autor wytrącił oręż z dłoni tym, którzy idealizowali początki rewolucji, a okres stalinowski uznawali za przejściowe zło, które można naprawić. Nie chcę streszczać samej biografii, każdy, kogo nie przestraszy jej objętość będzie mógł po nią sięgnąć i sam poznać sebestyenowskiego Lenina. Podkreślę natomiast, że jest to solidnie, z punktu widzenia historyka, opracowana biografia, w której nie zabraknie wątków z życia prywatnego. Swoisty trójkąt Lenin- Nadieżda Krupska- Inessa Armand, jest opisany z detaliczną dokładnością. Czytając tę biografię Czytelnik ma jednak wrażenie, że oto historia zatacza krąg. Jest wielu współczesnych polityków, zarówno w Polsce jak i na świecie, którzy posługując się leninowską nowomową, obiecują nam raj na ziemi.
Obawiam się nie tylko tych obietnic, ale i nowomowy.
[block position=”inside”]52341[/block]