
Mocna rzecz o namiętnościach? To oznacza jedno- Strawiński, najgorszy ze wszystkich korpoludków, powraca, by swoimi przeróbkami bajek wpływać na postawę szefa Korporacji, a tym samym, naprawia świat. Panie i Panowie, oto nowa książka Arka Borowika.
REKLAMA
Przyszłe pokolenia, czytając o naszej współczesności, będą zapewne pukać się po głowie. Harujemy tylko po to, by spłacać długoletni kredyt, zarabiamy pieniądze, nie mając czasu by je wydać i cieszyć się życiem, zdobywamy gadżety, dzięki którymi jesteśmy „trendy”, wreszcie szukamy, wręcz obsesyjnie poczucia bezpieczeństwa nie widząc, że wszystkie nasze zabiegi są powodują powracający, niczym efekt placebo, strach. Seria książek Arka Borowika stanowi krytyczny i prześmiewczy opis naszej rzeczywistości, którą, niestety, można tylko wyszydzić.
Tym razem Strawiński opowiada Prezesowi Korporacji tylko dwie bajki, a cały moralitet kończy relacją powracającej Córy Marnotrawnej. I tak jak po lekturze poprzednich książek z tej serii, Czytelnik najpierw zacznie się śmiać, a potem zacznie zastanawiać się nad tym, czy nie postępuje jak bohaterzy cytowanych przypowieści. Nowa wersja bajki o Śpiącej Królewnie przypomni nam starą prawdę, iż prze zemstą zdeterminowanego człowieka nie ma tak naprawdę ucieczki i wszelkie stosowane zabezpieczenia znaczą niewiele. Zemsta jest bowiem rozkoszą bogów, więc i ludzie starają się jej zakosztować. Przed nią nie ma ucieczki, a ci, którzy sądzą inaczej, płacić będą cenę wysoką, taką, jaką zapłacił dawny gangster Bognar. I chyba tylko ta bezinteresowna miłość, to cudowne, opiewane przez poetów uczucie, może dać siłę i determinację, która czyni cuda. Morał z drugiej bajki płynie zupełnie inny. W bajce o Kopciuszku aż kipi od krytyki konsumpcjonizmu i owczego pędu za sławą, która opanowała nasze społeczeństwo. Mamy tedy miasto, które zamiera w chwili, kiedy telewizja emituje kolejne reality show, żyje w nim typowo bajkowa rodzina. Jest Macocha, dwie córki, z których jedna jest potwornie otyła, druga zaś przeraźliwie chuda, jest ojciec i w końcu jest Kopciuszek. Dobrą wróżkę zastępuje w bajce sąsiadka, która mimo skłonności do nadużywania alkoholu, dość trzeźwo ocenia zachowanie otoczenia. Dochodzi oczywiście do balu, na którym Kopciuszek gubi majtki, są poszukiwania tajemniczej Nieznajomej, w końcu jest scena finałowa, w której zwycięski Kopciuszek pokazuje wszystkim, co myśli o marzeniach, kształtowanego przez telewizje, tłumu.
Idźmy własną drogą, zdaje się mówić Borowik, nie budujmy sztywnych korporacyjnych ram, nie dajmy kształtować naszych myśli przez telewizyjnych cele brytów i przede wszystkim nie bójmy się życia ani decyzji, które musimy przecież podjąć. Bo przecież życie jest tylko jedno, a jutro może być już za późno.
