Anna Gavalda
Rozbrojeni
Anna Gavalda Rozbrojeni Wydawnictwo Literackie

Miłość, rozczarowania, tęsknota i nadzieja. Normalne uczucia współczesnego człowieka łączą opowiadania Anny Gavaldy.

REKLAMA
Dojrzały mężczyzna i młoda dziewczyna. Rudno chyba o gorzej dobraną parę. On chciałby zabrać ją do ekskluzywnej restauracji, jednak ona woli zestawy Happy Meal w Mc Donaldzie. Mężczyzna ustępuje, bo to podpowiada mu miłość. Bo przecież nie jest możliwym nie kochać swojej córki. Niby to proste, ale w opowiadaniu Anny Gavaldy o tym, że ta dziewczyna jest córką narratora dowiadujemy się w ostatnich zdaniach. Podobnie jest z decyzją dziewczyny, która na przyjęciu poznaje wymarzonego mężczyznę. Tylko on potrafi ją zrozumieć, tylko on potrafi dać jej spełnienie i nadzieję na szczęśliwą przyszłość. Z wyboru jednak spędza z nim tylko jedną, jedyną noc, bojąc się spełnienia pragnień każdej kobiety. Wreszcie rzeczoznawca ubezpieczeniowy, bohater kolejnego opowiadania, przerywa ważną pracę, by udzielić kilku osobom lekcji, dzięki której zrozumieją podstawowe pojęcia : sprawiedliwość i równe traktowanie, by pod koniec zrozumieć, że lekcja ta nie była nic warta.
Tak właśnie pisze Autorka tego skromnego, na pozór, ale pozostawiającego ślad w umyśle czytelnika, zbioru opowiadań. Ich bohaterowie pochodzą z różnych środowisk i chyba więcej ich dzieli, niż łączy. Wspólnym mianownikiem są tylko ich emocje i przeżycia, ich tęsknoty i pragnienia, proste, a jednocześnie tak bardzo skomplikowane i trudne do spełnienia. Portrety bohaterów przedstawione są skąpo, lecz po mistrzowsku. Są oni ludźmi z krwi i kości, a każdy z nas może dopowiedzieć sobie ich wewnętrzną przemianę, która musi przecież nastąpić w wyniku opisanych przeżyć. Urzeka ta niekonwencjonalna prezentacja bohaterów, urzeka narracja, która wymusza u czytelnika uruchomienie wyobraźni, wreszcie urzeka szczerość przekazu, właściwa ludziom, którzy nie mogą niczego już stracić, mogą zaś wszystko zyskać.
Tak, w opowiadaniach Gavaldy każdy z nas znajdzie coś dla siebie. Tylko czy wyciągniemy z nich odpowiednie wnioski?