
REKLAMA
Polska ogłosiła swoją niepodległość sto lat temu. Niedługo jednak cieszyła się swoją wolnością – miniony wiek to okres kolejnych wojen, ucisku i walk. Cały ten okres to suma kolejnych zdarzeń diametralnie zmieniających bieg historii. A co gdyby historia potoczyła się zupełnie inaczej?
Jak wyglądałaby dzisiaj Polska, gdyby przegrała bitwę warszawską? Albo gdyby oddała Niemcom Gdańsk? Jak bieg historii by się zmienił, gdyby transformacja na początku lat 90. załamała się? Witold M. Orłowski w postanowił zbadać cztery alternatywne losy polskiej historii, gdyby kluczowe (i prawdopodobne) dla niej wydarzenia potoczyły się zupełnie inaczej.
„Inna Polska?” nie jest błądzeniem palcem po wodzie. Orłowski wybrał zdarzenia, które mogły się zdarzyć i na podstawie tej jednej zmiennej ustalił dalsze koleje historii. Jak choćby kwestia wygranej bitwy warszawskiej i tego, że rosyjscy żołnierze dotarli na parę dni przed bitwą do materiałów polskiego wojska – co byłoby gdyby zrozumieli i wzięli na poważnie znalezione informacje i przekserowali swoje siły? To byłaby już zupełnie historia.
Każdy scenariusz doprowadzony jest do roku 2018 i porównany z faktycznym stanem rzeczy dzisiejszej RP. Jest to porównanie dość szczegółowe, biorąc pod uwagę fakt, że opiera się na hipotetycznych danych i domysłach (np. porównywaniu z innymi krajami w podobnej sytuacji). A że wszystkie scenariusze doprowadzone są do tego samego momentu historii, można z łatwością porównywać je nie tylko z rzeczywistą historią, ale i między sobą. To jak w niektórych przypadkach dane się diametralnie różnią jest zdumiewające.
Dobrym rozwiązaniem było przedstawienie przez Orłowskiego najpierw prawdziwych wydarzeń – z zaznaczeniem istotnych danych, a potem dopiero pokazanie alternatywnej historii. Dzięki temu osoby mniej zaznajomione z historią czy też nie aż tak dobrze kojarzące niektóre fakty mogą bez większych problemów porównać sobie dane. Pokazywanie tych prawdziwych zdarzeń jest też istotne z innego względu – oto wydarzenia są przedstawiane z perspektywy profesora ekonomii, a nie historyka. Co nieco zmienia punkt patrzenia na niektóre wydarzenia historyczne.
Orłowski udowadnia tym samym, że nie było lepszego scenariusza. Że te wszystkie możliwe, alternatywne wersje naszej historii nie zaprowadziłyby Polski w żadną świetlaną przyszłość. A także jak wielkim cudem było to, że historia Polski po 1918 potoczyła się w taki a nie inny sposób – jak wiele wydarzeń i rozwiązań sytuacji to po prostu zlepek przypadkowych, niewyjaśnione cudy, które zadziałały na korzyść państwa. I tym, jak bardzo kolejny taki cud jest Polsce teraz potrzebny.
Marta Kraszewska
Marta Kraszewska
