O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Cesarski zegarmistrz

Christoph Ransmayr
Cesarski zegarmistrz
Christoph Ransmayr
Cesarski zegarmistrz Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Poznajmy Alistera Coxa, zegarmistrza o znanym nazwisku i renomie. Był kiedyś człowiekiem sukcesu, który po przeżyciu osobistej tragedii, wycofuje się z zawodu. Propozycja wykonania trzech zegarów dla chińskiego monarchy jest jednak dla niego wyzwaniem i to nie tylko materialnym. Cox ma zbudować trzy nietypowe zegary.



Czas… każdy z nas inaczej go odczuwa. Dziecko nie zwraca uwagi na jego upływ, nie zauważa go bawiąc się, ucząc i dorastając. Ale im bardziej dorasta, tym czas zaczyna być dla niego nie tylko zauważalny, ale i istotny. Zakochani na czas patrzą zupełnie inaczej. Oczekiwanie na spotkanie jest męką, ostatnie godziny, minuty a nawet sekundy trwają wiecznie, kiedy zaś dochodzi do umówionego spotkania, upływ czasu jest niezauważalny. Skazaniec oczekując tego, co nieuchronne, przeżywa swą przyszłą śmierć w każdej sekundzie, która mu została, a kiedy będzie wleczony na miejsce kaźni, oprze się swoim oprawcom, by choć na dwie, może trzy sekundy, przedłużyć swoje życie. chyba te różnice znane były chińskiemu Cesarzowi, skoro sprowadził na swój dwór pana Coxa i zlecił mu zbudowanie trzech czasomierzy. Każdy z nich miał liczyć czas odmiennie, czasem dziecka, zakochanego i skazańca. Aby wykonać postawione zadanie, Cox musi zrozumieć, co dzieje się w duszy ludzi, których postrzeganie czasu powinien odtworzyć. Cox zaczyna rozumieć, że nie o same zegary chodzi. Cesarz boi się śmierci i z jednej strony pragnie dowolnie sterować swoim czasem, z drugiej zaś chce pozostawić swoje zegary potomnym i dzięki nim stać się nieśmiertelnym. Cox wie jak spełnić wymogi Cesarza, jest nie tylko rzemieślnikiem, jest artystą, dla którego monarsze zadanie jest osobistym wyzwaniem.

Cesarski zegarmistrz jest więc książką nie tylko o zetknięciu dwóch kultur, nie o tworzeniu rzeczy pięknych, a jednocześnie funkcjonalnych, ale przede wszystkim o przemijaniu, o upływie czasu, który dotknie każdego z nas. A upływ tego czasu można zwalczyć za pomocą sztuki, sztuka bowiem zatrzymuje nasze odczucia z jednej tylko chwili, zamykając ją w zamrażarce naszej pamięci. Ponadto to opowieść o utracie tego, co cenne, o miłości i raju utraconym, którego nie sposób zapomnieć nawet przez ucieczkę w pracę.

Christoph Ransmayr udowodnił po raz kolejny, że potrafi zniewolić czytelnika na czas lektury, budując baśniową wręcz atmosferę, jakże czytelną dla każdego z nas i dowodząc, że jest mistrzem słowa.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...