
O sile nowoczesnego państwa decyduje sprawny wywiad. Informacja wywiadowcza jest bowiem takim samym towarem jak bogactwa naturalne czy takim samym środkiem nacisku jak dobrze wyposażona armia. Wywiad to oczy i uszy armii, przygotowuje jej działania, informacje dostarczane przez wywiad mogą zmniejszyć straty wojska, ułatwiają również realizację zadań stawianych jednostkom wojskowym. Truizm? Nie, to prawda stara jak świat.
REKLAMA
Inną z kolei prawdą jest to, że oficerowie wywiadu nigdy nie przechodzą na emeryturę. Ich wiedza czy doświadczenie jest zbyt cenne, by oficer taki był tylko emerytem. Dlatego wielu z emerytowanych oficerów wywiadu wykorzystywanych jest przy wielu operacjach, choćby w charakterze konsultanta.
Aleksander Makowski to modelowy przykład takiego oficera. Mimo negatywnej weryfikacji dalej był wykorzystywany przez polski wywiad. Taki współpracownik jest dla każdego wywiadu bardzo wygodny. Outsider, którego przy wpadce można się zawsze wyprzeć, to ktoś kto nie figuruje oficjalnie na listach płac, wywiad nie bierze więc za niego żadnej odpowiedzialności. A jednocześnie ktoś, kto sam sobie tworzy przykrywkę do działalności wywiadowczej i ktoś, kto w sposób naturalny potrafi zebrać potrzebne materiały wywiadowcze. Słowem ktoś taki zdolny jest do zaprzyjaźnienia się z jednym z przywódców afgańskich i wciągnięcia kilku jego współpracowników do współpracy z polskim wywiadem. Zdobyte przez Makowskiego informacje mogły posłużyć zarówno eliminacji Osamy bin Ladena, jak i przygotowaniu operacji wkroczenia wojsk do Afganistanu. Informacje te mogły być przekazywane Amerykanom budując jednocześnie pozycję Polski w NATO.
Mogły… Wszyscy wiemy czym skończyła się operacja płk Makowskiego, wiemy też, jak został zlikwidowany polski wywiad wojskowy, polski wywiad już nie istnieje, nie może więc zdobywać cennych informacji. Mamy jednak możliwość spojrzenia na kilka lat pracy wywiadu oczami jednego z oficerów wywiadu, poznać jego ocenę kilku lat najnowszej historii Polski, ocenić kilka straconych szans polskiego przemysłu zbrojeniowego, doświadczyć jak wywiad amerykański traktował swoich sojuszników. Oczywiście czytając tę książkę musimy pamiętać, że przedstawione fakty SA trudne do zweryfikowania. Być może będzie to możliwe za 50 lat. Tak więc to naszej intuicji pozostawić musimy ocenę wiarygodności płk Makowskiego. On sam nas do niczego nie namawia, przedstawia jedynie fakty, trzeba przyznać, że dość przekonywująco… Czy wszystkich jednak przekona?
Aleksander Makowski to modelowy przykład takiego oficera. Mimo negatywnej weryfikacji dalej był wykorzystywany przez polski wywiad. Taki współpracownik jest dla każdego wywiadu bardzo wygodny. Outsider, którego przy wpadce można się zawsze wyprzeć, to ktoś kto nie figuruje oficjalnie na listach płac, wywiad nie bierze więc za niego żadnej odpowiedzialności. A jednocześnie ktoś, kto sam sobie tworzy przykrywkę do działalności wywiadowczej i ktoś, kto w sposób naturalny potrafi zebrać potrzebne materiały wywiadowcze. Słowem ktoś taki zdolny jest do zaprzyjaźnienia się z jednym z przywódców afgańskich i wciągnięcia kilku jego współpracowników do współpracy z polskim wywiadem. Zdobyte przez Makowskiego informacje mogły posłużyć zarówno eliminacji Osamy bin Ladena, jak i przygotowaniu operacji wkroczenia wojsk do Afganistanu. Informacje te mogły być przekazywane Amerykanom budując jednocześnie pozycję Polski w NATO.
Mogły… Wszyscy wiemy czym skończyła się operacja płk Makowskiego, wiemy też, jak został zlikwidowany polski wywiad wojskowy, polski wywiad już nie istnieje, nie może więc zdobywać cennych informacji. Mamy jednak możliwość spojrzenia na kilka lat pracy wywiadu oczami jednego z oficerów wywiadu, poznać jego ocenę kilku lat najnowszej historii Polski, ocenić kilka straconych szans polskiego przemysłu zbrojeniowego, doświadczyć jak wywiad amerykański traktował swoich sojuszników. Oczywiście czytając tę książkę musimy pamiętać, że przedstawione fakty SA trudne do zweryfikowania. Być może będzie to możliwe za 50 lat. Tak więc to naszej intuicji pozostawić musimy ocenę wiarygodności płk Makowskiego. On sam nas do niczego nie namawia, przedstawia jedynie fakty, trzeba przyznać, że dość przekonywująco… Czy wszystkich jednak przekona?
