Wojciech Kuczok
Rozmemuary
Wojciech Kuczok Rozmemuary Wielka Litera

Nie mam zamiaru ukrywać, że lubię styl Wojciecha Kuczoka. Ma on rzadki dar niedostrzegalnego wręcz budowania napięcia. Kuczok przykuwa czytelnika również psychologiczną stroną swej prozy. W trakcie lektury niedostrzegalnie dla samego siebie, czytelnik odkrywa sobie psychologa, dociekając zarówno motywacji określonych czynów, jak również dywagując o wpływie, jaki będą mieć na przyszłość bohaterów. Nic dziwnego, że słysząc o wydaniu osobistych notatek lubianego przeze mnie pisarza, postanowiłem je szybko przeczytać.

REKLAMA
Zacznę brutalnie. Powinno się ustawowo zakazać publikacji dzienników pisarzy, którzy nie skończyli sześćdziesiątego roku życia. Na stare lata człowiek skupia się bowiem na wspomnieniach, na porównywaniu starych czasów z nowymi i na dogłębnej analizie aktualnych wydarzeń. Wzorem dla każdego kto chce spisywać swe przemyślenia może być choćby Józef Hen, u którego osobiste wątki zajmują niewiele miejsca. Im jednak człowiek jest młodszy, tym chętniej opisywać będzie swoją codzienność, która, choćby napisana najbardziej poetyckim językiem, będzie dość nudna. Powinienem o tym pamiętać i nie sięgać po zapiski człowieka nieco młodszego ode mnie. Przypomniałem sobie dopiero po tym, jak otrzymałem opisy chwil spędzonych w Połczynie Zdroju, zachwytem nad życiową partnerką, czy dywagacjami na temat spożywania alkoholu. Gdzieniegdzie, niczym rodzynki w cieście, znajdowałem zacne przemyślenia na temat filmów czy czytanych książek. Ale i tu, nasz zacny Autor wpadł we własne sidła. W jego przemyśleniach o dziennikach Szczepana Twardocha, dość ostro i złośliwie je ocenił. Czyżby nie przyszło mu do głowy, że teraz Twardoch czyta jego Rozmemuary z podobnymi odczuciami?
Wojciechu Kuczoku, rób, proszę Cię to, c wychodzi Ci najlepiej. Jesteś świetnym prozaikiem, piszesz naprawdę dobre książki. Pisz je więc, a pamiętniki zostaw na stare lata. W dobie Internetu wiwisekcja życia osobistego na nikim nie zrobi wrażenia. Myślisz, że Twoje życie osobiste jest ciekawsze niż innych internautów. Powielasz instagram, facebook i twister. Nic nowego. Daj się zapamiętać jako autor Gnoju czy Czarnej, a nie Rozmemuarów. Oczywiście nie bierz sobie do serca tej krytyki. Dzięki tej lekturze zrobiłem listę filmów, które postanowiłem ponownie obejrzeć. I mam nadzieję, że nie będę tego żałować.
Pozdrawiam, wierny czytelnik.