
Ta historia znana jest chyba każdemu z nas. Gangster Blacha i policjant Sikora. Obaj prowadzą niebezpieczną grę, której celem jest pozyskanie tego drugiego jako informatora. O ile jednak Sikora ryzykuje w tej grze karierę, o tyle Blacha stawia na szali własne życie.
REKLAMA
Nie ma nic odkrywczego w stwierdzeniu, że świat przestępców i świat policji przenikają się wzajemnie. Przestępstwa nie są tu jedynym łącznikiem. Dla źle opłacanego policjanta możliwość pozyskania dodatkowego źródła dochodu, jest kusząca tak samo jak dla przestępcy perspektywa ochrony w zamian za przydatne informacje. W tym świecie informacja jest tak samo cenna jak trasa przerzutu, narkotyki czy jeszcze nie zalegalizowane dochody. Nie zaskakuje więc informacja, że historia opisana w tej książce zdarzyła się naprawdę.
Mam utrudnione zadanie. Praktycznie każdy nas zna tę historię i sam nie wiem co o niej napisać. Gangster i policjant, dwa różne światy, a tyle podobieństw. Obaj troszczą się o swe rodziny, obu wyniszcza ich praca, obaj nie dostrzegają, że oto stracili całkowitą kontrolę nad swym życiem, mężczyźni mają swoje zasady, które w końcu łamią, bo złamać je muszą. Ci dwaj są stronami tej samej monety, zło i dobro przemieszały się bowiem tak bardzo, że czasem trudno je rozróżnić. Choć z drugiej strony, czy warto dokonywać takiego rozgraniczania?
Może po prostu nie oceniajmy ludzi zbyt surowo.
