
Przekonanie o wzajemnym podobieństwie zbliża wielu ludzi. Im jesteśmy bardziej do siebie podobni, im więcej łączy nas zainteresowań, tym łatwiej nam zbliżyć się do drugiego człowieka i zaprzyjaźnić się z nim. I właśnie ta książka jest o przyjaźni dwóch ludzi.
REKLAMA
Thomas Bernhard. Austriacki pisarz niepokorny, uznawany za wyrodka kalającego własne gniazdo. W swoich dziełach potępiał on wszystko to, co dla Austriaków święte. Państwo, jego instytucje, uwielbianych artystów. Bernhard, jako twórca wyalienowany, pisał o ludziach odizolowanych, samotnych, dążących do doskonałości, a w przypadku niemożności jej osiągnięcia, do samozagłady, za pośrednictwem stagnacji. Zawiedziony na własnej ojczyźnie, Bernhard zakazał w swoim testamencie na wiele lat publikacji swoich dzieł na terenie Austrii. Komuś takiemu trudno jest nawiązywać bliższe relacje. Możliwe jest to chyba tylko wtedy, gdy spotka swego duchowego brata bliźniaka, jednak nawet wtedy postrzega on swą przyjaźń przez pryzmat samego siebie.
Paul Wittgenstein, typowy ekscentryk, szaleniec, filozof i wielbiciel opery chyba był najbliższy duchowo naszemu Autorowi. Ten krewny słynnego austriackiego filozofa, uczynił ze swego szaleństwa swoistą filozofię życiową, egzystując wbrew jakiejkolwiek regule z rządzących w normalnym społeczeństwie. Zarówno Paul, jak i Thomas wiele lat przebywali w przeróżnych szpitalach, wiązało ich więc powinowactwo ludzi chorych i szaleństwo, nad którym Paul nie potrafił zapanować. Wspólne słuchanie muzyki, dyskusje, szalone eskapady, których efektem stało się uszczuplenie rodzinnego majątku Paula. Coś takiego potrafi łączyć ludzi bardziej, niż niesiona sobie wzajemnie pomoc. Oczywiście nie same rodzynki tkwią w cieście przyjaźni. Nawet jeśli nie ujawnią się różnice, nastąpi lęk o chorego druha, o jego zdrowie, o to, czy dojdzie do kolejnego wspólnego szaleństwa. Wspomnienie takiej przyjaźni, Bernhard przeżył Wittgensteina o dziesięć lat, stało się okazją do ujawnienia czytelnikowi pewnych szczegółów własnej autobiografii, dzięki czemu możemy z innej perspektywy spojrzeć zarówno na życie, jak i twórczość samego pisarza, jego wypowiadanych dość kąśliwym tonem, osądów czy refleksji na temat chorób, życia kulturalnego czy politycznego Austrii, czy wreszcie cierpienia.
Bratanek jest więc swoistą gratką dla wielbicieli twórczości Bernharda, a dla tych, którym jest on nieznany, pretekstem do poznania jego dzieł.
