O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Napoleoński amok Polaków

Sławomir Leśniewski
Napoleoński amok Polaków
Sławomir Leśniewski
Napoleoński amok Polaków Wydawnictwo Literackie
Dał nam przykład Bonaparte, jak zwyciężać mamy. Te słowa Mazurka Dąbrowskiego świadczą o tym, że postać Napoleona w historii naszego kraju traktowana jest szczególnie. Napoleoński amok Polaków nie jest jednak oceną pokładanych nadziei i fascynacji naszych rodaków osobą Cesarza Francuzów. To przede wszystkim bardzo dobre, choć pisane z pozycji bonapartysty, opracowanie historyczne o tej epoce.



Zanim zajmiemy się książką Sławomira Leśniewskiego, zatrzymajmy się przez chwilę przy naszym hymnie. Dał nam przykład Bonaparte? Nie, Bonaparte nie musiał dawać żołnierzowi polskiemu żadnego przykładu. Romantycznie ofiarowana danina krwi żołnierza, który w trakcie Insurekcji Kościuszkowskiej dał przykład, że potrafi zwyciężać. Napoleon dał jedynie wsparcie najpotężniejszej armii w całej Europie, co mogło trwale zmienić mapę ówczesnej Europy i restytuować Królestwo Polskie, jako nowoczesne, świetnie zorganizowane państwo. Niestety, tak się nie stało. Epoka napoleońska zakończyła się Kongresem Wiedeńskim i powstaniem Królestwa Polskiego pod berłem moskiewskim.

Książka Sławomira Leśniewskiego obejmuje cały okres związku Polaków z Napoleonem, począwszy od powstania legionów we Włoszech, na Waterloo skończywszy. Oczywiście takie opracowanie musi być znaczone bitwami żołnierza polskiego, nie może w nim jednak zabraknąć sylwetek kluczowych postaci epoki, a także analizy roli, jaką mieli pełnić Polacy w planach głównych rozgrywających epokę. Tego nie zabrakło w książce Leśniewskiego, który z romantycznym wręcz zachwytem przeprowadza czytelnika przez wszystkie meandry epoki. Ta książka stanowi świetny wykład dla każdego, kto rozpoczyna swą przygodę z napoleońskim epizodem w polskiej historii, a także przyczynek do usystematyzowania już zdobytej wcześniej wiedzy.

Czytamy?
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
"Wyobraźcie sobie, co by było...".[b] Terlikowski zaskakuje opinią ws. naklejek "Gazety Polskiej"[/b]

"Wyobraźcie sobie, co by było...". Terlikowski zaskakuje opinią ws. naklejek "Gazety Polskiej"

Joanna Scheuring-WielgusJoanna Scheuring-Wielgus

Procedowany projekt ustawy o powołaniu Komisji, która ma się zająć problemem pedofilii, to nic innego jak ściema, zasłona dymna i pozorowane działanie. Po pierwsze od tej komisji de facto nic nie zależy, nie ma żadnych sprawczych kompetencji, które pozwoliłyby na penalizowanie przestępców seksualnych, którzy dopuszczają się czynów seksualnych na niepełnoletnich.

PiS pozbierało się po porażce Szydło. [b]Ma kandydata na inne ważne stanowisko w UE

PiS pozbierało się po porażce Szydło. Ma kandydata na inne ważne stanowisko w UE