O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

My, dzieci z obozów

Wendy Holden
My, dzieci z obozów Wydawnictwo Sonia Draga
II wojna światowa. Jej okropieństwa, wielokrotnie już opisywane, pozornie mogą nie robić już wrażenia na czytelniku. Wszak czytaliśmy już o tylu zbrodniach, tylu okropnościach…. Jednak najbardziej zatwardziałe serce zmięknie w czasie lektury Wendy Holden.



Chłodna jesień 1944 roku. Z trzech stron Europy na rampę w Birkenau docierają trzy kobiety. Wszystkie trzy słyszą pytanie o to, czy nie oczekują dziecka. Żadna z nich nie została ostrzeżona przed diabolicznym mężczyzną w mundurze SS przystrojonym Krzyżem Żelaznym. Wszystkie trzy zaprzeczają instynktownie czując, że nikt, kto nosi taki mundur nie zasługuje na zaufanie. Kobiety trafiają do baraków, zamiast do komór gazowych, zyskują jeszcze jedne dzień, a potem kolejne…. Gehenna kobiet nie kończy się jednak na jednym tylko obozie. Ich drogę zaznaczy Freiberg i Mauthausen…

Przyznam, że z pewną rezerwą sięgnąłem po książkę Wendy Holden. Autorki anglojęzyczne opisując realia wojenne dokonują wielu uproszczeń, przenosząc je na język zrozumiały dla docelowego czytelnika, prezentując wrażenie Disneylandu z Holocaustem w tle. „My, dzieci z obozów” okazała ię świetnie napisaną, zbeletryzowaną, opartą nie tylko na relacjach, ale i dokumentach, książką historyczną. Wendy Holden wprowadza czytelnika w realia życia słowackich, czeskich i polskich Żydów pod władzą nazistów. Upokorzenia, szykany, głód i uwięzienia w gettach w Lodzi i Terezinie, drobiazgowe wręcz szczegóły deportacji do obozów śmierci, to wszystko sprawia, że po książkę Holden może sięgnąć nawet zawodowy historyk. Jednak to nie tylko historyczne realia są mocną stroną tej książki. Przede wszystkim drogi czytelniku, jeśli uświadomisz sobie, że najbardziej dramatyczne w życiu naszych bohaterek chwile przypadły na koniec kwietnia 1945 roku, okresie, w którym miliony ludzi w całej Europie przeżywały chwile triumfu, Chile wyzwolenia i nadziei na lepszą przyszłość, z całą pewnością wczujesz się w tragedię tych trzech kobiet. Ostatnie dni ciąży przypadały właśnie na te dni. Wychudzone, wygłodniałe kobiety musiały wykrzesać z siebie siły potrzebne na urodzenie niewinnych istot, wykarmienie ich i ukrycie przed zbrodniarzami. W tym momencie poczujesz, jaki przywilej otrzymałeś od losu. Dar późnego urodzenia i dorastania w normalnych warunkach. To bardzo dużo.

Nie pozwól, aby ktoś go odebrał przyszłym pokoleniom.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Człowiek Dudy w KRS nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. [b]"Co to pana obchodzi, gdzie ja byłem?"[/b]

Człowiek Dudy w KRS nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. "Co to pana obchodzi, gdzie ja byłem?"

Wiadomo, co z pensją pierwszej damy. [b]Prezydentowa Duda wyraziła życzenie

Wiadomo, co z pensją pierwszej damy. Prezydentowa Duda wyraziła życzenie

"Ludzie homoseksualni w przemowach pracowników Pańskiej organizacji są odczłowieczani, dehumanizowani, pozbawiani twarzy i uczuć. Przypisywane są nam nie tylko zbrodnicze intencje, również naszemu życiu odbierana jest jego pełnowartościowość i godność".