
Powiedz coś do mnie Zanim powiesz, że nie chcesz do mnie mówić….
REKLAMA
Pisanie o poezji zawsze będzie trudne. Wiersz bowiem jest odbiciem indywidualnych uczuć Autora i jako taki nie może być poddany ocenie, możemy jedynie powiedzieć czy wiersz do nas przemawia, czy trafia do naszej wyobraźni, czy nas porusza sprawiając, że utożsamiamy się z uczuciami Autora, czy jest nam zupełnie obojętny. Czasem nasza wyobraźnia płata nam figla bowiem tomiki poezji są zaproszeniem do świata Poety i przewodnikiem po tym świecie. Tylko od nas zależy, czy będziemy chcieli świat ten zwiedzić.
Plecak wyobraźni. Ten niepozorny tomik poezji zawiera ponad sto wierszy i jest jednym z ciekawszych tegorocznych debiutów poetyckich. Przyznam od razu, iż jestem zwolennikiem wierszy krótkich, oszczędnych w słowach. Wymagam od Poety, by jak najbardziej skromnym zasobem słów dotarł do mnie i mnie poruszył. Przyjmując więc długość wiersza jako wyznacznik dobrej poezji powinienem odrzucić poezję Sława Jabłońskiego. Wszystko bowiem o Autorze można powiedzieć, poza tym, iż oszczędnie gospodaruje słowem. Wycyzelowane wiersze pełne metafor ze starannie dobranym słownictwem wręcz wywołały we mnie pragnienie ich skrócenia, które szybko odrzuciłem, bowiem sam Autor postanowił zaskoczyć swoich czytelników czymś jeszcze. Oto na kartach tomiku sąsiadują ze sobą wiersze, w których dostrzec możemy istny przesyt emocji, jakby Autor chciał pokazać w jednym tylko wierszu całe swoje wnętrze, z wierszami, w których uczucia są niedopowiedziane. Można tu odnieść wrażenie, że Sław Jabłoński przestraszył się nieco swoich uczuć, swej otwartości, by zamknąć się w kokonie swojej samotności. Widać bowiem, że zadane przez życie rany jeszcze krwawią i krwawić będą długo, tylko jedna bowiem osoba na całym świecie może zaaplikować odpowiednie na nie lekarstwo. Plecak wyobraźni jest więc krzykiem duszy, pragnieniem odnalezienia ukojenia z jednoczesną świadomością, iż krzyk ten może być wołaniem na puszczy.
