Uzodinma Iweala
Ani złego słowa
Uzodinma Iweala Ani złego słowa Wydawnictwo Poznańskie

Inność i sposób, w jaki sobie z nią radzimy. To główne i przewodnie zagadnienie, jakie porusza w swojej książce Uzodinma Iweala.

REKLAMA
Niru ma powody by czuć się innym. Syn nigeryjskim imigrantów ma skórę ciemniejszą od każdego Afroamerykanina, nosi dziwne, nawet jak na Amerykę, imię. Dorasta w religijnej rodzinie i jest gejem, choć sobie jeszcze o tym nie wie. Na razie wiedzie życie przeciętnego amerykańskiego nastolatka, który marzy o studiach, uprawia sport i często nie dogaduje się z ojcem. Jest jeszcze dziewczyna, której wydaje się, że Niru jest chłopakiem stworzonym dla niej. To ona odkrywa seksualne preferencje chłopca i to ona ośmiela go do podążania za swoją naturą. Wreszcie to ona odrzuca jego przyjaźń i to wtedy, gdy chłopak najbardziej potrzebuje dobrego słowa. Wreszcie to ona staje się przyczyną tragedii.
Każdego dnia podejmujemy decyzje, każdego dnia reagujemy na postępowanie innych ludzi, nie zdając sobie sprawy z tego, że nasze decyzje czy reakcje mogą mieć brzemienne skutki. Problemem Niru było to, że całe jego otoczenie nie zaakceptowało jego inności. Ojciec, matka, przyjaciółka. Wszyscy oni odwrócili się od niego w decydującym momencie lub uznali, że można go wyleczyć z jego skłonności. Nietrudno się domyślić, co może czuć chłopak wyalienowany i samotny aż do granic rozpaczy. A gdyby jszcze dowiedział się, ile znaczy dla swego otoczenia, jak to przyjmie jego śmierć, wtedy mógłby się załamać ostatecznie. Uzodinma Iweala napisał książkę trudną w odbiorze, sprawiającą czytelnikowi fizyczny ból w czasie lektury, a jednocześnie książkę piękną i ważną, która zmusza do refleksji nad fundamentalnym zdaniem z Biblii.
Cokolwiek uczyniliście najmniejszemu z braci moich, mnieście uczynili.