
REKLAMA
Doktor Watson zniknął, grzmią nagłówki wszystkich ważnych londyńskich gazet. Sprawa jest poważna, skoro jego przyjaciel, Sherlock Holmes we własnej osobie, nie był w stanie odnaleźć doktora. Enola Holmes początkowo podejrzewa podstęp, ale na wszelki wypadek postanawia podjąć śledztwo.
Jako że po informacje najlepiej sięgać u źródła, Enola – oczywiście w przebraniu – składa wizytę żonie doktora, Mary Watson. I od razu wpada na trop – zauważa złowieszczo stojący bukiet kwiatów, których znaczenie bliskie jej groźbie śmierci. Łatwiej jest jednak zauważyć poszlakę, niż poczynić kolejne odkrycia. Kto przyniósł kwiaty? Dlaczego ktoś grozi doktorowej? Co się stało z Watsonem i gdzie się znajduje? Enola nie spocznie, dopóki nie pozna prawdy.
„Enola Holmes i sprawa złowieszczych bukietów” to trzeci tom przygód Enoli Holmes – młodszej siostry słynnych braci Holmes. Dziewczyna inteligencją nie ustępuje Sherlockowi i Mycroftowi, a specyficzne, dzikie wychowanie przez matkę-artystkę nauczyło ją szukania sprytnych rozwiązań, które nie wymagają wielkiego nakładu pracy.
To też widać i w jej postępowaniu z rodziną. Relacje Enoli z braćmi przypominają grę w kotka i myszkę. Enola chce wolności i samodzielności, tymczasem Mycroft i Sherlock woleliby mieć dobrze wychowaną siostrę, taką, jaką za parę lat można pokazać w towarzystwie i dobrze wydać za mąż. A że ich plany w żadnym miejscu się nie pokrywają, mało tego, są całkowicie sprzeczne, nic dziwnego więc, że Enola przed braćmi ucieka, a ci próbują ją bezskutecznie złapać, stosując najróżniejsze podstępy.
Anglia jest wielka, więc wydawać by się mogło, że nie tak trudno się Enoli ukryć, ale traf chce, że Enola postanowiła zostać perdytorystką. A gdzie lepiej stawiać pierwsze kroki niż w Londynie? Dlatego też Enola przez większość czasu musi godzić próby rozwiązania zagadki z unikaniem rozpoznania i schwytania przez braci. Dzięki temu kolejnym przygodom nie brakuje pomysłowości, a w fabule nie ma czasu na nudę.
Przygody Enoli Holmes nieodmiennie sprawiają radość. Dziewczyna jest miłą i ciekawą bohaterką, której losy przyjemnie się śledzi, a dodatkowo jest też pełną poczucia humoru narratorką. Niemal natychmiastowo wychwytuje i wypunktowuje wszelkie absurdy epoki, zauważa niedorzeczności zdarzeń i dzieli się swoimi odkryciami, jednocześnie się nie popisując. Nie brakuje jej wyobraźni i sprytu, dzięki którym jej narracja jest barwna i żywa.
Cykl o Enoli Holmes to przyjemne lektury na długie wieczory, a najnowszy, trzeci tom jest dowodem na to, że Springer tworzy coraz ciekawsze zagadki, nie tracąc jednocześnie swojej lekkości i humoru. Oby więcej powstawało takich powieści detektywistycznych dla młodzieży.
Marta Kraszewska
Marta Kraszewska
