
Ta historia zdarzyła się naprawdę. W jednym z francuskich miast, szanowany obywatel zabija całą swoją rodzinę. W toku śledztwa okazuje się, że przez prawie dwadzieścia lat kreował się na pracującego w WHO lekarza. Dlaczego żył w kłamstwie? Dlaczego zabił? Odpowiedzi na te pytania szuka w swej książce Emmanuel Carrere.
REKLAMA
Życie to jest teatr, mówisz ciągle, opowiadasz. Życie to jest tylko kolorowa maskarada. Te słowa Stachury znane nam są od lat. Wydaje się więc, że każdy z nas zna dobrze ich sens, jednak chyba Jean-Claude Romand nadał im nowe znaczenie, nowy sens. To właśnie ten człowiek przez siedemnaście lat okłamywał swoje najbliższe otoczenie, wreszcie to on, w obawie przed zdemaskowaniem, dokonał okrutnego mordu. Nietrudno się domyśleć, że zbrodnia ta wstrząsnęła małą lokalną społecznością. Wszyscy byli wstrząśnięci faktem, że żyli obok okrutnego mordercy. Obłęd? Szaleństwo? Czy można tymi słowami skwitować okrutną zbrodnię? Z drugiej strony czy osoba, która buduje swoją historię, nawet jeśli usprawiedliwi to brakiem pamięci, czy wypieraniem czegoś z niej, może być uznana za kogoś normalnego? Na wiele pytań Emmanuel Carrere, który śledził zarówno proces sądowy, jak również korespondował ze skazanym mordercą, nie znalazł odpowiedzi.
Byłoby wspaniale gdyby istniała charakterystyczna bruzda, po której moglibyśmy poznawać kłamców i psychopatów. Marzenie o tej charakterystycznej cesze ludzi, od których winniśmy trzymać się z daleka, jest stare jak świat. Świetnie sportretował notorycznego kłamcę Carlo Collodi, którego Pinokio po każdym kłamstwie miał coraz dłuższy nos. Niestety w życiu jest tak, że kłamca może kłamać do woli, tworzyć legendy o własnym bohaterstwie czy zaangażowaniu w pracę, a i tak chodzić będzie w glorii chwały i sławy. Od nas jednak zależy czy budowany mit weźmiemy za dobrą monetę, czy zignorujemy nie tylko kłamstwa, ale i samego kłamcę, czy nie dopuścimy go do naszego życia i nie pozwolimy, by przewrócił je do góry nogami. Kłamca bowiem brnie bowiem coraz głębiej i przestaje pamiętać, co jest prawdą, a co tylko wymysłem, a reakcja na udowodnienie blagi graniczy z histerią, a nawet doprowadza do tragedii.
Wniosek więc z książki płynie jeden- trzymajmy na dystans kłamców, nie pozwalajmy im na wkroczenie w nasze życie. Chrońmy samych siebie i naszych bliskich przed wielopiętrowym złem, jakie niosą ze sobą patologiczni oszuści.
