
Oslo, rok 1947. Tylko dwa lata minęły od zakończenia wojny. Kraj dochodzi powoli do siebie, na nowo budowana jest wspólnota, choć trwają jeszcze, chyba najbardziej dokładne i brutalne, rozliczenia ze zdrajcami narodu. Wbrew temu wszystkiemu w Oslo trwają przygotowania do dziewięćsetnej rocznicy powstania miasta, a w prace nad rocznicowymi uroczystościami zaangażowana jest firma reklamowa, w której pracuje Ewald Kristoffersen.
REKLAMA
Syn Ewalda, Jesper, jest nieco innym dzieckiem. Nie wiadomo, czy na tę inność miała wpływ owa noc grudniowa w 1943 roku, kiedy to w porcie ekspiowało osiemset ton amunicji, czy jest to po prostu dziecięca nadwrażliwość. Jesper jest po prostu inny, czasem nadmiernie skryty, czasem nadmiernie bezpośredni. Wychowanie takiego dziecka może być wyzwaniem, mimo to, matka chłopca decyduje się rozpocząć prac dla Czerwonego Krzyża. Z kolei ojciec chłopca ma jedną słabość, są to męskie drinki w hotelowym barze, do picia których mężczyzna początkowo nie szuka okazji, z czasem jednak, kiedy wyjdzie na jaw jego choroba, porzuci ten zwyczaj, by więcej czasu poświęcić swej rodzinie.
Rodzina Kristoffersenów mieszka pod adresem Kirkeveien 127. Trudno chyba o bardziej wyraźną deklarację Autora, zapowiedź, że mamy do czynienia z osobistą dla niego książką, osobistą trylogię literacką. To właśnie pod tym adresem mieszkali jego dziadkowie. Christensen, ten niedościgniony piewca Oslo, ponownie zaprasza nas w świat ludzi, których dręczy ten dziwny rodzaj niepokoju, niemożliwego do odsunięcia, ludzi na tyle nieprzygotowanych do życia, ze decyzje, które podejmują, zawsze będą chybione. I właśnie ten świat jest przez Christensena kreślony na nowo. Razić może czytelnika sposób narracji, Autor kreśli ją bowiem w sposób właściwy reportażom, jakby opisywał autentyczne wydarzenia, a wrażenie to potęgują cytowane sprawozdania lokalnego oddziału Czerwonego Krzyża, jednak po wgryzieniu się w sposób narracji, szybko zrozumiemy, że zabieg ten potęguje wrażenie, iż mamy do czynienia z autentycznymi wydarzeniami, a spokój narracji i kreowane ludzkie portrety pozostają na długo w pamięci czytelnika, który z niecierpliwością czekać będzie na kolejne tomy trylogii.
