Alda Sigmundsdottir
Mała księga dawnych Islandczyków
O zwyczajach, tradycjach i przesądach
Alda Sigmundsdottir Mała księga dawnych Islandczyków O zwyczajach, tradycjach i przesądach Wydawnictwo Poznańskie

Islandczycy wierzą, że jeśli członek rodziny nie dostanie nowego elementu garderoby w prezencie świątecznym to przyjdzie do niego straszny Świąteczny Kot i go pożre. Większość Islandczyków wierzy też, przynajmniej na swój sposób, w istnienie elfów. Śmieszne? Być może, jest jednak coś tajemniczego i pociągającego w tych przesądach. Naród to bowiem twardy, więc takie dziecięce przekonania czynią ich bardziej swojskimi.

REKLAMA
Kto nas wprowadzi w islandzką mentalność lepiej niż autorka bloga o zwyczajach islandzkich. Alda Sigmundsdottir niepostrzeżenie zabiera nas w historyczną i kulturową podróż po tym pięknym kraju. Z lektury dowiemy się jak wyglądały islandzkie domy, jaka była hierarchia społeczna, jakie upominki były najbardziej pożądane, jak próbowano wyegzekwować seksualną wstrzemięźliwość lub chociaż skodyfikować seks tak, by nie gorszyć maluczkich. A wszystko to podane w sposób lekki, łatwy i przyjemny. Chłoniemy więc tę wiedzę, bawiąc się jednocześnie i wiedząc, że ta książeczka nie wyczerpie wszystkich informacji o tej pięknej wyspie, niemniej jednak stanowi ona świetny wstęp do jej poznania. To Islandia widziana oczami samych Islandczyków, wprawdzie opowieść o niej została przygotowana dla obcokrajowców, jednak miło poznawać ten kraj nie z perspektywy cudzoziemców, ale właśnie ich, twardych „synów”, którzy przed kilku laty podbili serca kibiców piłki nożnej.
Nigdy nie odwiedziłem tego kraju, ale po lekturze tej książeczki stał się mi on dziwnie bliski. Może więc Polak i Islandczyk to dwa bratanki? Nie byłbym tym zaskoczony.