
REKLAMA
Stało się. Pierwsze książki pandemiczne pisane podczas lockdownu wychodzą na rynek i choć generalnie można prychać na te pośpiesznie napisane pozycje, tej warto poświęcić swój czas. „Pandemia! Covid-19 trzęsie światem” Slavoja Žižka stworzona w ekspresowym tempie właśnie ukazała się po polsku.
Najnowsza pozycja najsłynniejszego marksisty naszych czasów poświęcona jest – bez zaskoczenia – życiu w dobie pandemii, możliwych skutkach koronawirusa i rozważaniom, jak należy poradzić sobie z kryzysami, które teraz dają o sobie znać ze wzmożoną siłą.
„Pandemia! Covid-19 trzęsie światem” przypomina bardziej zbiór mini-artykułów, wpisów na blog, aniżeli esejów. Nie jest to żaden zarzut, po prostu forma kolejnych tekstów lepiej się sprawdza, jeśli uzna się je za serię krótszych lub dłuższych wpisów tworzonych w miarę rozwoju pandemii. Pierwsze teksty mogły powstać gdzieś pod koniec lutego, najnowsze sięgają bodajże połowy marca (24 marca zgodnie z tym, co Žižek twierdzi, książka była już gotowa), czytelnik ma więc do czynienia z wycinkiem pandemii, jej początkowego – dla świata – stadium.
Sprawia to, że część założeń Žižka już teraz można sprawdzić – filozof przepowiadał porażkę amerykańskiej polityki w poradzeniu sobie z pandemią, a dochodzące ze Stanów dane to potwierdzają. Ten zbiór tekstów najpewniej bardzo szybko się zestarzeje, czas pokaże, które założenia filozofa się sprawdziły, które problemy okazały się najdotkliwsze. Trudno byłoby już teraz wyrokować, czy jego przemyślenia są przydatne i czy dodały coś wartościowego do dyskusji. Z pewnością ten tytuł jest dość wyrazistym głosem w tejże dyskusji, spisanym na gorąco komentarzem, który jednak wkrótce może okazać się banalnym.
Należałoby więc analizować „Pandemię!...” tu i teraz, zgodnie z tempem pracy autora, który spisywał swoje refleksje na bieżąco wraz ze spływającymi ze świata doniesieniami. Žižek zresztą domaga się odpowiedzi na problemy tu i teraz, chce szukania rozwiązań długoterminowych i powszechnej współpracy krajów w celu pokonania kryzysów.
„Pandemia! Covid-19 trzęsie światem” zdaje się momentami niedokończona, niedopracowana – co zresztą nie powinno zdziwić, skoro jak każą wyliczenia, Žižek napisał całość w ekspresowym tempie. Wiele więc myśli jest jakby zawieszonych, jedynie zasugerowanych, rzadko jednakże rozwiniętych. Autor nawiązuje zatem do Hegla, Lacana, oczywiście i do myśli komunistycznej, to wszystko ginie jednak w niezwykle krótkiej formie i w tym, że poszczególne teksty nie łączą się ze sobą, nie tworzą jednej, wspólnej myśli.
Czy po „Pandemię! Covid-19 trzęsie światem” warto sięgnąć? Samą książkę czyta się nieźle, jest też niedługa, więc czytelnik nie ma poczucia zmarnowanego czasu, jednak raczej tym lepszy odbiór tego zbioru, im szybciej się po nią sięgnie, szybko się bowiem starzeje.
Marta Kraszewska
Marta Kraszewska
