
„Zwierzęta mają prawo być smaczne” „Zwierzęta nie mają praw, bo nie płacą podatków” Tak, te słowa, które wypowiedział pewien „polityk” zasiadający, niestety, w polskim sejmie powodują, że książki takie jak ta są niezbędne.
REKLAMA
Co za czasy, co za obyczaje. Gdzież nasza empatia, gdzież nasze człowieczeństwo. Wszak od dawna znana nam jest myśl profesora Wierzbickiego o tym, że nasz stosunek do zwierząt pozwala nam powiedzieć coś o naszym człowieczeństwie. I jak nigdy do tej pory, dziś, słowa te są aktualne. Toczące się od lat pseudo dyskusje o prawach zwierząt, prawach ludzi, wegetarianizmie sprowadzają się najczęściej do zwykłych pyskówek, które rak naprawdę nic nowego nie wnoszą, ani nie przybliżają do jakiegokolwiek konsensusu czy choćby połowicznego rozwiązania. I chyba już dość zostało powiedziane, pora na czyny, a te nie nastąpią, dopóki nie zaczniemy współodczuwać, nie spojrzymy na świat przez pryzmat zwierzęcia, bitego, głodzonego, hodowanego na futra, przewożonego w bestialskich warunkach czy faszerowanego antybiotykami. Nic się nie zmieni, dopóki nie spojrzymy na indywidua, które będą wypowiadały tak podłe słowa, jak cytowane powyżej, z tak wielką dozą niechęci i ostracyzmu, iż stanie się jasne, że poglądy sprowadzające zwierzęta jako bezduszne i nieodczuwające maszyny są powszechnie potępiane. Z tego powodu takie książki jak „Dość” muszą się ukazywać i to w jak największych nakładach.
Nie jestem w stanie cytować, ani zachęcać do lektury. Dorota Sumińska poruszyła we mnie każdą komórkę nerwową, w czasie lektury tego „krzyku suki w ludzkiej skórze” wyłem w duszy z bólu współodczuwania. Dopiero bowiem, kiedy przeniesiemy doznania zwierząt na te ludzkie zrozumiemy, że codziennie jesteśmy barbarzyńcami. Po tej książce, podobnie jak po Głodzie Caparrosa, na pewien czas stracimy zainteresowanie mięsem, potem pewnie wrócimy do niego, ale już w mniejszej ilości. Nie chodzi tu bowiem o zmiany rewolucyjne, ewolucja jest bowiem trwalsza i skuteczniejsza. Nie sposób stworzyć raju ani dla ludzi, ani dla zwierząt. My, jako dumny gatunek, uważający się za wyższy nad innymi, mamy obowiązek uczynić wszystko, by być godnym miana władcy, a musimy pamiętać, że władca dobry i troskliwy jest cieplej pamiętany niż tyran i morderca.
Pamiętajmy o tym.
