David Sedaris
Calypso
David Sedaris Calypso Wydawnictwo Filtry

Macie ochotę na odrobinę angielskiego humoru w wydaniu amerykańskim? Na opowieść o sprawach z pozoru ważnych snutą z przymrużeniem oka? Na opowieść, która przypomni wam co tak naprawdę jest ważnego w życiu każdego z nas? Jeśli tak to powinniście przeczytać Calypso.

REKLAMA
Kilka miesięcy temu, podobnie jak większość z nas, nie słyszałem o istnieniu Davida Sedarisa. Nic dziwnego, w powodzi wszelkich newsów, postać amerykańskiego pisarza i satyryka, mogła, mimo wydanej przed czternastu laty książce, może umknąć uwadze nawet najbardziej zawziętego czytelnika. Teraz mamy okazję nadrobić te zaległości dzięki temu zbiorowi jego autobiograficznych esejów.
Kim jest ten współczesny człowiek, Sedaris zdaje się zadawać to samo pytanie na każdej karcie swej książki. Rozluźnieni atmosferą pierwszego eseju, dostajemy, niczym pałką po głowie, tematem śmierci, równie niezrozumiałej jak życie tej, która zmarła. Zdekompletowana rodzina musi poradzić sobie z nową sytuacją. Zdekompletowana rodzina, zaiste jakże ciekawy, zwłaszcza dla amerykańskiego czytelnika, temat. Dla typowego amerykańskiego WASPa rodzina jest wartością samą w sobie, idealizowaną, choćby w sposób znany nam z serialu Pogoda dla bogaczy. W tym kontekście opowieść o rodzinie spajanej przez matkę alkoholiczkę, czy dociekaniach o powodach samobójczej śmierci siostry, albo o portrecie starzejącego się ojca, którą to opowieść można zamknąć w starym sloganie mówiącym, że Stwórcy starość ludzka na pewno się nie udała, eseje Sedarisa są obrazoburczo prawdziwsze. Bez tych rozważań Calypso byłaby jedynie zbiorkiem prześmiewczych, pełnych autoironii, opowiadań o mentalności człowieka żyjącego w pierwszych latach XXI wieku. O pędzie w stronę gadżetów, trosce o planetę czy walce o prawach gejów. Pęd ku modzie miesza się tu ze sprawami ważnymi, czasem wykrzywionymi, ale częściej atakowanymi w medialnych przekazach. Ta książka nie jest manifestem, bowiem za naszych czasów manifesty będą zawsze wyszydzone, to nie spojrzenie geja na współczesny świat, ale opowieść człowieka, który w tym trudnym świecie próbuje jakoś się odnaleźć, poukładać samego siebie, co czyni każdego dnia.
Tak, jak robimy to my wszyscy.