Meg Elison
Księga bezimiennej akuszerki
Meg Elison Księga bezimiennej akuszerki Dom Wydawniczy Rebis

Apokaliptyczna wizja świata, w którym mężczyzn jest zdecydowanie więcej niż kobiet uświadamia nam nie tylko rolę płci pięknej, ale również uzmysławia nam, że taki świat będzie piekłem dla przedstawicieli obu płci.

REKLAMA
Bliżej nieokreślona przyszłość. Tajemnicza choroba dziesiątkuje kobiety. najbardziej zagrożone są te, które właśnie oczekują dziecka. Ludzkości grozi wymarcie, ale chyba nie to absorbuje ocalałych. Chaos, następstwo pandemii, zmienia spojrzenie wszystkich. Walutą wymienną staje się żywność, lekarstwa, paliwo, amunicja, lub kilka intymnych chwil z kobietą. Kobieta staje się towarem, niewolnicą tych silniejszych, a niewolnictwo to prędzej czy później oznacza śmierć. Do rzadkości należą osady, w których można odnaleźć ślady dawnej cywilizacji, a szaber, rabunek i przemoc jest powszechna. Czy cywilizacja zdoła się odrodzić?
Tak nakreślona wizja musi przerażać. Meg Elison zmusza czytelnika do refleksji nad rolą kobiety w takim świecie czy nad jej bezpieczeństwem. Iście feministyczne spojrzenie autorki zmusza czytelnika do refleksji nad pozycją kobiety we współczesnym świecie. Oczywiście nie doświadczamy polowań na kobiety, niemniej jednak w dalszym ciągu jesteśmy świadkami maczystowskich wypowiedzi dotyczących roli kobiet. Matka – reproduktorka, seksualna zabawka partnera, dodatek do wyposażenia AGD. To tylko niektóre wypowiedzi tuzów świata polityki, którzy prywatnie uważają się za dżentelmenów, spadkobierców i potomków szlachty. A tymczasem nie różnią się niczym od tych, których bohaterka „Księgi..” napotyka na swojej drodze. Szacunek okazywany kobiecie nie zamyka się bowiem w składanym na dłoni pocałunku, deklaracjach czy pustych gestach. Wystarczy tylko traktować kobiety jak równoprawnych partnerów, zapewnić takie sama prawa.
Czy naprawdę to tak wiele?