Clarissa Goenawan
Perfekcyjny świat Miwako Sumidy
Clarissa Goenawan Perfekcyjny świat Miwako Sumidy Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Las i para młodych Japończyków. Wspaniała sceneria wyznań miłosnych? Finał wspaniałego romansu? Nie, drogi czytelniku, w tej scenerii zostanie postawione, po raz kolejny, pytanie o przyczynę samobójstwa ich rówieśniczki. Dziewczyny, która nie była w stanie znieść swego perfekcyjnego świata.

REKLAMA
Klasyczna scena właściwa dla japońskiego pokolenia 5.0. Grupka ludzi wybiera się na swoistą randkę w ciemno. Szybko okazuje się, że jedna para pasuje do siebie. Wkrótce spędzają ze sobą coraz więcej czasu i, co nieuniknione, zbliżają się do siebie. Nagle przychodzi ten czarny dzień, po którym pada nieuchronne pytanie- dlaczego młoda dziewczyna postanowiła targnąć na swoje życie. Poszukiwania odpowiedzi pokazują nieco inną stronę perfekcyjnej, młodej dziewczyny.
Z całą pewnością współczesne społeczeństwo japońskie nie jest monolitem. To nie jest już zhierarchizowana zbiorowość, gotowa do poświęceń. Coraz częściej podnoszą się w niej głosy o sens dotychczasowego życia, o sens uczestnictwa w wyścigu szczurów. Coraz częściej dochodzi też do prób samobójczych młodych ludzi, którzy nie są w stanie znieść presji rodziny czy społeczeństwa i nie potrafią się tej presji przeciwstawić. Samobójstwa i starzejące się społeczeństwo to prawdziwa plaga współczesnej Japonii. Chyba właśnie dlatego Clarissa Goenawan wybrała ten temat jako wiodący w swej książce. Od razu muszę zaznaczyć, że jeśli ktokolwiek zechce dzięki tej książce zgłębić obyczajowość kraju kwitnącej wiśni, to srodze się zawiedzie. Autorka raczej skupia się na postaci bohaterki, która stara się kreować osobę żyjącą we własnym, perfekcyjnym świecie i na opowieściach, które mają tę perfekcyjność obalić i zedrzeć z niej zasłony pokazujące osamotnioną i skrzywdzoną dziewczynę, która nie wierząc w dobro ludzi i nie wierząc w to, że ktokolwiek będzie gotów zaakceptować jej przeszłość, postanawia odebrać sobie życie. I im bardziej poznajemy naszą bohaterkę, tym bardziej wątpimy w jej emocjonalną dojrzałość i w to, czy naprawdę wie ona czym jest miłość. Brak zaufania do drugiej osoby, brak wiary w niego, w jego akceptację wykluczają prawdziwe wobec niego uczucie. Ot, skrzywdzona młoda dziewczyna eksperymentuje z uczuciami własnymi i cudzymi, a nie będąc pewną skutków eksperymentu ucieka, pozostawiając za sobą zgliszcza. Tak więc nie jest to tylko książka o samobójstwie czy nieszczęśliwych uczuciach, ale o niedojrzałości dzisiejszej młodzieży…
Choć i w dojrzałym wieku można zapętlić się w błędnym pojmowaniu miłości.