Andres Barba
Małe rączki
Andres Barba Małe rączki Wydawnictwo Filtry

Koniec dzieciństwa i początek życia, które zwykliśmy nazywać życiem dorosłych. A może wykluczenie z raju i wejście do czyśćca, w którym należy walczyć o miejsce w społecznej strukturze? Doprawdy, książkę Andresa Barby można odczytywać na różne sposoby.

REKLAMA
Wypadek samochodowy zmienia życie małej Mariny. Naznaczona bliznami, świadoma utraty rodziców, zostaje skierowana do domu dziecka. Tam styka się ze zgraną, jednolitą wręcz, grupą rówieśniczek. Wejście kogoś, kto odstaje od reszty, wprowadza zamieszanie i niepokój. Dziewczynka, również świadoma różnic, postanawia, po próbie zbliżenia się do reszty, jeszcze bardziej podkreślić różnice, jednocześnie, w sposób równie nieoczekiwany, co i zagadkowy, podporządkowuje sobie koleżanki. To niebezpieczna zabawa, zabawa wywołująca fascynację przemocą i uprzedmiotowieniem drugiego człowieka, zabawa, która w konsekwencji odbija się na samej Marinie. Zaiste, ten temat nie może pozostawić czytelnika obojętnym. Analogia do „Władcy much” Goldinga nasuwa się sama. Ten sam schemat powolnej fascynacji przemocą, pokazania drugiej osobie „miejsca w szeregu”, instynktownego kopiowania świata dorosłych. Skoro ten świat jest odbiciem naszego, to jacy my jesteśmy? To pytanie nasuwa się samo i być może, dla komfortu psychicznego, porzucilibyśmy lekturę, lecz język, jakim posługuje się Barba, zmieniający się przekaz, w którym anonimowy narrator ustępuje zbiorowej relacji grupy dziewczynek, podobnej antycznemu, greckiemu chórowi, zmusza do dalszego czytania. Zaczynamy powoli zastanawiać się nad tym, jakie role w tym spektaklu zagrałyby nasze dzieci i z przerażeniem stwierdzamy, iż nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na to pytanie. To z kolei uświadamia nam, ze znamy je tylko w sprawdzonych sceneriach. Czyżbyśmy mieli więc do czynienia z nową odsłoną starej prawdy o tym, że wiemy o sobie tyle tylko, na ile zostaliśmy sprawdzeni? Jeśli tak, to Barba prawdę tą ubrał w nowe słowa i nową scenerię.
A najbardziej przeraża fakt, że historia opisana w tej książce wydarzyła się naprawdę.