Charles Bukowski
No właź
Charles Bukowski No właź Noir sur Blanc

Zwyczajem japońskich poetów jest tworzenie na łożu śmierci wiersza, w którym dokonują podsumowania swej poetyckiej drogi. Możemy oczywiście zastanawiać się nad sensem tego zwyczaju, twierdząc, że podsumowanie to dokonywane było przez całe życie. Zwyczaj ten na nowo zdefiniował Charles Bukowski wybierając wiersze, które miały być publikowane po jego śmierci. Przed nami dość gruby epos. No właź.

REKLAMA
Bukowski należy do tych poetów i prozaików, którego książki czytane są przez wszystkich bez względu na wiek, czy status społeczny. Nic dziwnego. Buk opisuje życie, które nie pieści nikogo. Wprawdzie nie każdy z nas ma za ojca twardego brutala, ale do zwykłych ludzkich doświadczeń należy posmakowanie goryczy losu. Nie każdy doświadczył też drogi mieszkającego na ulicy alkoholika do zamożnego degustatora alkoholu. Nie każdy też doświadczył aż takiego powodzenia u kobiet rożnej konduity. Życie Buka było pełne brudu, tak jak życie śmietnikowego kota. A jednak mimo tych doświadczeń nie stracił on tej czysto ludzkiej wrażliwości, pragnienia miłości i bliskości. Alkohol i tanie cygara były się więc namiastką tego, czego nie otrzymał on od żadnej kobiety, a potem stały się niezbędnym elementem życia, nawet wtedy, gdy przeżywał on namiastkę szczęścia. W końcu jednak nawet butelka cabernet sauvignon, oprżniana z okazji 72 urodzin, nie daje żadnej radości. 72 lata to wiek, w którym ma prawo boleć noga, ten wiek jest czymś niezwykłym dla eks kloszarda, ale przecież ten sam kloszard hciał oszukać śmierć, uprawiając w wieku 80 lat seks z nastolatkami. Wchodzimy tu nieuchronnie w temat przemijania i nieuchronności śmierci. Ta właśnie świadomość powoduje powtórne zdefiniowanie samego siebie, ponowne podkreślenie swego wyobcowania z każdego kierunku, ponowne odcięcie się od wszelkich grup, od beatników, dla których był on ikoną, od wodzów, którzy uważają, co jest dobre dla każdego z nas. Ponowne podkreślenie własnej wyjątkowości.
I tu zaczynamy mieć wrażenie, że czytamy testament Pisarza, w którym zapisał on nam to, co miał najcenniejszego.
Swą twórczość.