Elif Shafak
Czterdzieści zasad miłości
Elif Shafak Czterdzieści zasad miłości Wydawnictwo Poznańskie

Tytuł nie zachęca, prawda? Ot, myślimy sobie, kolejna historia miłosna. Jednak u Elif Shafak nic nie jest oczywiste. Ta genialna pisarka potrafi zaskoczyć i wszystko wskazuje na to, że nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

REKLAMA
Ella Rubinstein tylko z pozoru wygląda na szczęśliwą i spełnioną kobietę. Matka, żona, pracownica wydawnictwa, a jednocześnie dobra gospodyni domowa, korzystająca z dobrodziejstw życia amerykańskiej klasy średniej. Łatwo wyczuć w tym obrazie fałsz, swoistą złotą klatkę, rozpadający się związek, w którym kobieta zaczyna się miotać, rozpaczliwie szukając samej siebie. I oto nasza bohaterka otrzymuje z pozoru proste zadanie. Ma napisać recenzję książki traktującej o czasach znakomitego poety sufickiego. Wydaje się, że to proste – lektura, garść informacji o epoce, choćby pobieżne zapoznanie się z twórczością poety i to, co najtrudniejsze- własne przemyślenia nad lekturą. W tym bowiem momencie czytelnik może uświadomić sobie, ze właśnie ta książka napisana została właśnie dla niego. Wtedy zaczyna się życie książką i próba wejścia w skórę jej autora . To właśnie spotyka naszą bohaterkę, która postanawia przemodelować swoje życie i stać się szczęśliwą i spełnioną kobietą. A wszystko to stało się dzięki poznaniu myśli sufickich.
Sufizm, jak powiada mój turecki przyjaciel, jest efemerydą islamu, idealistyczną myślą, że człowiek stojąc w centrum świata, winien jednocześnie dostrzegać dobro drugiego człowieka, szanować jego samego, jego przekonania, nie traktować przedmiotowo żadnej istoty na całym świecie. Sufizm zawiera sam w sobie słowa znane chrześcijanom z Ewangelii – czy szabat jest dla człowieka, czy człowiek dla szabatu. Sztywność nakazów religijnych nie powinna stać w sprzeczności z humanitaryzmem. A tytułowe czterdzieści zasad miłości tak naprawdę nie zostało nigdzie określone, nikt ich nie nazwał, choć każdy, kto przeczyta książkę Elif Shafak, będzie wiedział na czym one polegają. I nagle uświadamiamy sobie, że prawdy wypowiedziane kilkaset lat temu nadal są aktualne, nadal znajdują zastosowanie w naszym życiu, tylko trzeba je sobie uświadomić, co najczęściej nie jest takie proste. Sami bowiem komplikujemy sobie i innym życie.
Pamiętajmy o tym ostatnim.