Knut Hamsun
Szarady
Knut Hamsun Szarady Wydawnictwo Poznańskie

Ekscentryczny gość w małym miasteczku zawsze wzbudza sensację. Zwłaszcza, jeśli przybywa z małym zapasem trucizny w kieszeni marynarki. Proszę Państwa – Knut Hamsun ze swoimi Szaradami.

REKLAMA
Zagadka naszego tajemniczego przybysza tkwi w jego sposobie bycia. Wydaje się bowiem, że zna wszystkie tajemnice mieszkańców, że czyta w ich myślach i pragnieniach. W rzeczywistości umiejętnie prowadząc rozmowę, wciąga od nich nie tylko plotki, ale i tajemnice oraz najskrytsze marzenia. Sam nie ukrywa, że przybył, by zakończyć swoje życie, jednak brak odwagi nie pozwala mu na wypicie zawartości małej buteleczki z trucizną. Powoli zaczyna wpływać na życie mieszkańców, nie mogąc poradzić sobie z własnym. Nieco psychopatyczna i chwiejna natura naszego bohatera przeraża czytelnika, który boi się potencjalnego zakończenia książki.
O tak, proza Knuta Hamsuna , mimo upływu czasu, zachwyca i przykuwa uwagę czytelnika. Najsłynniejszy norweski noblista, autor Głodu i Błogosławieństwa ziemi wielokrotnie już dowiódł, że potrafił władać słowem niczym szermierz szablą. Oczywiście zarówno polscy, jak i norwescy wielbiciele prozy, mają z oceną Hamsuna niebywały problem. Wielbiciel Hitlera, człowiek, który zgodził się na wstąpienie swego syna w szeregi SS, intelektualista, który swoją osobą legitymizował zdradę Vidkuna Quislinga, był początkowo wielbiony, potem zaś znienawidzony przez swoich rodaków. Pamiętnego 8 maja 1945 roku w kominkach wielu norweskich domów płonęły wydania jego dzieł, ten akt ostatecznego potępienia zdrady i życiowego wyboru. Przyznam, że gdybym w tym czasie był mieszkańcem Oslo, czy Bergen, moja ocena Hamsuna, moje decyzje, co zrobić ze zgromadzonymi książkami noblisty byłyby prawdopodobnie takie same. Niewiele tę ocenę mogłyby zmienić czytane przeze mnie osobiste listy Hamsuna, niemniej jednak ich lektura pozwoliła oderwać prozę od osoby samego Hamsuna. Dzięki temu przeczytałem dość niezwykłą historię cczłowieka chorego z braku szczęścia.