Janusz Majewski
Maleńka
Janusz Majewski Maleńka Wydawnictwo Marginesy

Czternaście opowiadań mistrza kina i mistrza słowa. To wyobraźnia i mistrzowskie posługiwanie się językiem pozwala Januszowi Majewskiemu stworzyć prozę, która tkwi w czytelniku jeszcze długo po przewróceniu ostatniej kartki.

REKLAMA
Zbiór otwiera wymyślona historia ostatnich przedwojennych wakacji Brunona Schulza. Mistrz słowa i obrazu spotyka swoją fankę. Rozmowa z nią, jej młodość i inteligencja zachwyca pisarza. Snuje on plany następnego spotkania, a tęsknotę stara się tłumić rysunkami przedstawiającymi dziewczynę. Nie wie jeszcze, że do spotkania nigdy już nie dojdzie. Oto wielkimi krokami zbliża się 1 września 1939 roku. Tak, pierwsze opowiadania są hołdem złożonym mistrzostwu Schulza, ale chyba nie dlatego znalazły się w tym tomiku. Dziewięćdziesięcioletni Majewski zdaje sobie sprawę z upływu czasu i przemijania. Dobitnie pisze on o tym w Dublu. W tym opowiadaniu starszy pan spotyka się nie tylko z własnym ojcem, ale też z samym sobą sprzed lat. Konfrontacja wspomnień i realiów dawnych lat z nowoczesnością, ze światem okresu kowidowym pokazuje dobitnie do czego zaprowadzić nas może wyobraźnia, wspomnienia i tęsknota. I wreszcie to ostatnie opowiadanie, to, od którego pochodzi tytuł całego zbioru. Historia tęsknoty za szczęściem, cierpieniem wywołanym utratą raju na ziemi, cierpieniem zdolnym nie tylko zarażać innych ludzi, ale ich niszczyć.
W centrum uwagi Janusza Majewskiego jest jak zwykle człowiek stawiany w nietypowych sytuacjach. Człowiek pozostawiony sam sobie, wybierający własną drogę i szukającym prawdy o sobie, o tym, co jest dla niego najlepsze. Czasem osiąga sukces, najczęściej jednak porażkę, czasem powstaje po upadku, najczęściej jednak zrobić tego już nie może.
Bowiem ziarno piasku potrafi złamać kręgosłup wielbłąda.