Antonio Lobo Antunes
Zadupia
Antonio Lobo Antunes Zadupia Noir sur Blanc

Wejdźmy do tej lizbońskiej knajpki, gdzie trunki są rożne, a powietrze przesycone wonią ludzkich ciał i papierosowym dymem pobudza do rozmowy z przygodną słuchaczką. A w rozmowie tej nie chodzi o szybki seks bez zobowiązań, tylko o wyrzucenie z siebie tego, co boli.

REKLAMA
Tak, po takim wstępie możemy spodziewać się czegoś mocnego, zwłaszcza, że okładkę książki zdobi grupa żołnierzy. Stojący na pierwszym planie wojak uzbrojony jest w ciężki karabin maszynowy. Długa lufa, trójnóg i wielkokalibrowa amunicja zwisająca na taśmie, wzbudzają u niego poczucie siły. Jego towarzysze zainteresowani są celem, do którego mierzy ich kamrat. Nie wiemy czy to szkolenie w obsłudze broni, czy też egzekucja. W walczącej Angoli zarówno pierwsze jak i drugie jest przedsmakiem zła, jakie niedługo nastąpi. Tak, to opowieść o wojnie trwającej blisko czternaście lat, wojnie, która naznaczyła cale pokolenie Portugalczyków, wojnie, bez której nie nastąpiłaby prawdopodobnie rewolucja goździków. Wojna o kolonie, prowadzona przez kraj, który zignorował niepodległościowe tendencje panujące w koloniach.
Narrator książki jest jednym z tych, których skierowano kilka tysięcy kilometrów od domu, by bronił mocarstwowej Portugalii. Wojna ta, prowadzona na trzech frontach była od początku skazana na klęskę. Osiem tysięcy żołnierzy, tysiąc białych cywilów i przeszło sto tysięcy czarnoskórych, to spadek jaki pozostawił obywatelom Salazar. Poznajemy naszego bohatera od czasów dzieciństwa, kiedy słyszał, że wojsko zrobi z niego mężczyznę, tak jak zrobiło z mężczyzn patrzących na niego z wiszących portretów. Poznajemy go po raz drugi, kiedy uwolniony od mieszczańskości otoczenia, idzie na przygodę życia. Trafia do Zadupia, przedsionka piekła. Jak dalece piekło to odcisnęło na nim swe piętno świadczy to, że sam autor, Zadupia to książka autobiograficzna, zmaga się z nim do dnia dzisiejszego. Tak więc utrzymana w konwencji monologu, pijackich zwierzeń wygłaszanych w podłej knajpce i zapuszczonym mieszkaniu, książka jest tak naprawdę terapeutyczną spowiedzią Autora, spowiedzią człowieka, któremu dyktator, szermując patriotyzmem, odebrał nie tylko młodość, ale i dojrzałe życie.