
Zasiali sapiensi pszenicę. Czy można lepiej zacząć opowieść o filarach naszej cywilizacji?
REKLAMA
Jak popularyzować wiedzę wśród rzeszy ludzi? Słowo pisane, zwłaszcza w obszernym, monumentalnym wydaniu, nie zachęca potencjalnych czytelników do lektury. Jesteśmy leniwi, zabiegani w codzienności i zasypywani morzem informacji. Potrzebny jest przekaz zwięzły, zawierający esencję wiedzy, podstawy do dalszej nauki. I chyba lekceważona forma komiksu jest do tego idealna. Yuval Noah Harari jest marką samą w sobie, wyznacznikiem jakości, zarówno faktograficznej, jak i literackiej. Popularność Harariego wynika z tego, że jego przekaz zawiera rozważania samego autora nad współczesnym światem i tym, co miało wpływ na jego stan. Forma komiksowa jego książek, to wynik przybliżania nauki malej dziewczynce, siostrzenicy Autora. Nie jest to jednak pozycja tylko dla dzieci. Z powodzeniem po Filary może sięgnąć dziecko, jak i intelektualista. Każdy znajdzie coś dla siebie, choćby rozrywkę, po której nastąpi niespodziewana refleksja nad naszym postrzeganiem rzeczywistości. Przyznam, że pisząc o tej książce natknąłem się na niespodziewany problem. Zrozumiałem bowiem, że powinienem albo polemizować z tezami Autora, do czego moja wiedza nie jest wystarczająca, albo też drobiazgowo opisać samą książkę, co z kolei pozbawiłoby czytających te słowa, przyjemności z lektury. Ograniczę się więc do stwierdzenia, że czas spędzony z komiksową wersją historii cywilizacji wg profesora Harariego był dla mnie nie tylko odpoczynkiem, ale też usystematyzowaniem i wzbogaceniem zdobytej przed laty wiedzy.
Nie wstydźmy się więc tego, że podkradamy Harariego swoim dzieciom.
