
Historia najdziwniejszego, najbardziej egzotycznego sojuszu dwóch naturalnych wrogów w historii. Hitlera i Stalina.
REKLAMA
W trakcie lektury tej książki myślałem o dwóch cytatach. Zgodnie z pierwszym, przypisywanym Henry`emu Temple, nie ma wiecznych sojuszy, czy wiecznych wrogów, są tylko interesy poszczególnych krajów. Według drugiego, myśli Mao Tse Tunga, polityka to bezkrwawa wojna, a wojna to krwawa polityka. Dla Hitlera zarówno komuniści, jak i Żydzi byli śmiertelnym zagrożeniem, Stalin zaś liczył, że rozpętana przez Hitlera wojna pomoże mu stworzyć komunistyczny raj w całej Europie. Dla obu sojusz ten był tylko taktyczny, sojusz, którego żaden z nich nie zamierzał dotrzymywać. Mamy więc historię dwóch tyranów, ich wizję świata i gotowość do poświęcenia nie tylko tysięcy istnień ludzkich, ale i przyszłość własnych narodów, dla ich realizacji. Świetni manipulatorzy, cyniczni demagodzy, potrafili nie tyle przekonać, co wręcz zahipnotyzować miliony ludzi, by stali się bezwolnymi wykonawcami najpotworniejszych zbrodni. Całość opisana w sposób łatwy do przyswojenia, nawet przez tych, którzy unikają zbyt obszernych lektur. Trudno tylko uniknąć wrażenia, że oto historia zatacza koło. Atmosfera zbliżającego się konfliktu, cyniczny dyktator z wizją odbudowy imperium. W całej Europie pojawiają się partie nawiązujące do budowanie jednolitych społeczności. Widać, że nie przyswoiliśmy sobie nauk sprzed lat.
A szkoda, bo może nas to wszystkich drogo kosztować.
