William Darlymple
Anarchia
Niepowstrzymany rozwój Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej
William Darlymple Anarchia Niepowstrzymany rozwój Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej Noir sur Blanc

Money makes the world go around. Słowa piosenki ze znakomitego filmy Cabaret doskonale ilustruje działania Kompanii Wschodnioindyjskiej, prekursora współczesnych, ponadnarodowych korporacji finansowych, sprawującej reczywistą władzę nad tą częścią Imperium brytyjskiego.

REKLAMA
Każda książka Darlymple jest swoistą podróżą w historię Imperium Brytyjskiego, dlatego kiedy w zapowiedziach wydawniczych znalazłem notkę o tym tytule wiedziałem, ze muszę ją przeczytać. Od kilku lat jestem fanem tego Szkota, łączącego pasję poznawczą z życiem zawodowym. Tym razem Autor wziął na tapetę przedsięwzięcie, które ukształtowało współczesne Indie i Pakistan, dzięki któremu powstało rzeczywiste bogactwo brytyjskiej korony. Oczywiście w samych założeniach Kompania miała być przedsiębiorstwem handlowym, a handel raczej nie ceni sobie wojen czy podbojów. Historia ta jednak zaczęła się na drugiej półkuli, gdzie pomoc w zdobyciu powodzenia ekonomicznego wymagało siły. Oczywiście każdy sukces wymaga udziału kogoś rządnego sukcesu, kogoś, kto może jedynie zyskać, nie mając do stracenia niczego, poza własnym życiem. Kimś takim był Robert Clive, awanturnik, człowiek bezwzględny, pomysłowy i żądny sukcesu. To on właśnie położył fundamenty pod podstawy brytyjskiej supremacji w Indiach. Tak, ta książka to historia okrucieństw i wyzysku, których dopuszczali się wspaniali Europejczycy. Mroczne sekrety, te brytyjskie trupy w szafie nie odstraszają Autora. Ten boski Szkot pisze o nich otwarcie, wiedząc, że historii zmienić nie można, należy więc wyciągnąć z niej nauki na przyszłość.
Czy więc Anarchia szokuje? Nie. U podstaw każdej fortuny leży coś, o czym się nie mówi, każdy wielki tego świata przechowuje w szafie trupa, skrzętnie skrywa sekrety, nie wiedząc, iż są one jedynie tajemnicą poliszynela. Czytamy więc Anarchię nie dla znalezienia sensacji, ale przede wszystkim dla języka, jakim posługuje się Autor i po to, by poznać dla nas historię kraju dla nas egzotycznego. Indie.