Alicia Gimenez-Bartett
Żadnych trupów
Alicia Gimenez-Bartett Żadnych trupów Noir sur Blanc

Czy autor kryminałów może napisać niezłą książkę obyczajowo historyczną? Alicia Gimenez-Bartlett dowiodła, że jest to możliwe. Nie tylko bowiem nie napisała kryminału, ale zwiodła na manowce wielbicieli przygód inspektor Petry Delicado.

REKLAMA
Policjantka z Barcelony postanawia spędzić wakacje w sposób niekonwencjonalny. Samotnia klasztorna w hiszpańskiej Galicii zdaje się być wymarzonym miejscem by spojrzeć jeszcze raz na całe swoje życie. Tak zaczyna się książka o jakże zwodniczym tytule. Żadnych trupów, autorka świetnych kryminałów, bohaterka to kultowa bohaterka nie tylko powieści kryminalnej, ale i serialu telewizyjnego. Z pewnością kryminał, myślisz czytelniku, zaczynasz czytać i sam nie zauważysz, kiedy rozkminiasz sobie zmieniającą się hiszpańską obyczajowość w drugiej połowie XX wieku. Bowiem pani inspektor nie rozwiązuje w książce żadnej zagadki. Opowiada na początku o dorastaniu w typowej rodzinie, która nie przepadając za dyktaturą Franco stara się przetrwać podczas rządów Caudillo. Nic dziwnego, republikańska przeszłość ojca i obawa o los rodziny potrafi skłonić do konformizmu. Dalej poznajemy specyfikę szkolnictwa kościelnego, bunty studenckie i pierwsze lata w policji, niedostępnej dotąd dla kobiet. Słowem poznajemy Hiszpanię od środka i nagle uświadamiamy sobie jak bardzo rozumiemy woltę, która nastąpiła w ostatnich dziesięcioleciach. Wszak Hiszpania z kraju na wskroś katolickiego stała się jednym z bardziej świeckich państw w Europie, a frankistów przy rządach zastąpili socjaliści. Wolta ta nie nastąpiła w sposób rewolucyjnych, Hiszpania musiała dojrzeć, a najbardziej widocznym symbolem przemian była ekshumacja ciała Caudillo. Dostajemy więc książkę, która wpisuje się, jako uzupełnienie do filmów Saury czy Almodovara, książkę, która opowiada Hiszpanom o czasach, w których żyli i w których żyją, kolejną książką o Hiszpanii, jakiej nie znamy.