Woody Allen
Zero grawitacji
Woody Allen Zero grawitacji Dom wydawniczy REBIS

Dobrzy ludzie śpią lepiej od złych, ale ci drudzy bawią się znacznie lepiej, kiedy nie śpią.

REKLAMA
Właściwie zacytowana powyżej myśl Autora mogłaby z powodzeniem być tytułem tej książki. Znakomity reżyser i scenarzysta w pełni spełnia się w roli prozaika. Mam wrażenie, że sukces literacki Woody Allena tkwi dokładnie w tym, co legło u podstaw jego sukcesu na planie filmowym. Allen wymyśla nieco absurdalną sytuację, stawia w niej swego bohatera i dowolnie kreuje jego zachowanie. Obserwując zderzenie normalnego człowieka z absurdem sytuacyjnym zaczynamy rozumieć, co tak naprawdę jest istotne w naszym życiu. I właśnie jest z trzymanym właśnie tomikiem. Choćby opowiadanie otwierające zbiorek. Właściciel pięknej willi godzi się udostępnić ją filmowcom w zamian za możliwość zagrania roli w filmie. Cierpliwie znosi jej dewastację, by wreszcie zrozumieć, że jego rolę mógłby odegrać zwykły manekin. To nasze pragnienie zaznaczenia swego życia, swego istnienia, pozostawienia czegoś po sobie, jest kosztowne, a koszty te nie są warte spodziewanego efektu. Może lepiej odpuścić to sobie i po prostu żyć?
Czytajmy, może znajdziemy remedium na to nasze życie