Maciej Hen
Segretario
Maciej Hen Segretario Wydawnictwo Literackie

Ostatnie lata XV wieku. Do krakowskiego domu Kallimacha przybywa młody student. Ma znaleźć w nim schronienie, a jednocześnie pełnić funkcję sekretarza. Szybko jednak staj się powiernikiem wielkiego humanisty i to właśnie oczami młodego studenta poznajemy obyczajowość XV wiecznego Krakowa.

REKLAMA
Stało się to w 1496 roku. Tego to roku Krzysztof Kolumb opuścił wyspę Hiispaniola by ruszyć do Hiszpanii, Jan Olbracht ogłosił przywileje piotrkowskie, a Aleksander Jagiellończyk otrzymał propozycje objęcia tronu szwedzkiego, pod koniec zaś tego roku umrze Filip Kallimach, jeden z bohaterów tej opowieści. A na krakowskiej uczelni pobiera nauki Georg Starkfaust, który obowiązki studenta łączy z pracą sekretarza mistrza Kallimacha. I chyba tylko czytelnik wie, że student Georg jest pochodzącą z Heidelbergu głodną wiedzy dziewczyną. Ten właśnie, pochodzący z opowieści o Nawojce, wymusił na Autorze, konwencję listów do pozostawionej w rodzinnym mieście przyjaciółki. Bo chyba tylko w osobistej korespondencji jesteśmy szczerzy. I dzięki tym listom wchodzimy w obyczajowość Krakowa, poznajemy zwyczaje dworu, spojrzenie Kallimacha na politykę, wreszcie krakowską wielokulturowość, która w zdominowanej łaciną Polsce, nie była niczym nadzwyczajnym. Takie jednak podsumowanie byłoby krzywdzące dla książki. Maciej Hen napisał bowiem świetną opowieść o samotności, ukrywaniu tożsamości i straszną cenę, jaką przychodzi zapłacić za spełnienie własnych ambicji.
Swym Segretario Maciej Hen dowiódł, że niedaleko spada jabłko od jabłoni. Z całą pewnością doścignął talentem literackim swego Ojca (Mistrzu, może być Pan dumny) i na pewno nie powiedział w literaturze ostatniego słowa. Czekam więc na kolejne, bo Maciej potrafi przygotować literacką ucztę.