wydawnictwo Iskry

Pamiętniki Władysława Mickiewicza są z pewnością ważnym wydarzeniem literackim. To dokument, z którego wyłania się obraz polskiej emigracji XIX wieku.

REKLAMA
Jest to opowieść o polskim wieku XIX napisana u progu XX wieku, co stanowi o sile i słabości książki jednocześnie. Mickiewicz mógł spośród wielu wydarzeń wybrać te, które zasługiwały na szczególna uwagę, ubrać je w komentarze, dać upust swemu gawędziarstwu i przenieść czytelnika o kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt lat do przodu, a jednocześnie sam Mickiewicz mógł ulec naturalnemu idealizowaniu niektórych wydarzeń, szczególnie tych, w których miał swój udział. Dlatego książka, która możemy przeczytać dzięki staraniom wydawnictwa Iskry, jest dokumentem, który stale musimy konfrontować z innymi dokumentami czy relacjami. Literatura pamiętnikarska jest wspaniałym źródłem do poznania obyczajowości wcześniejszych pokoleń, kuchni wydarzeń politycznych czy społecznych, jednak czytelnik musi sobie zdawać sprawę, że pamiętnikarz jest przede wszystkim rzecznikiem swojej osoby i ludzi myślących tak samo jak on. Będąc tego świadomi możemy spojrzeć na Wielka Emigrację oczami naszego wieszcza narodowego.
Praktycznie od początku lektury musimy poczuć wielki szacunek do ojca Autora. Moje pokolenie zostało skrzywdzone przez sposób, w jaki był nam przedstawiany nasz wieszcz narodowy. Iście gombrowiczowski argument, że „wielkim poetą był” zamykał wszelkie dyskusje na temat dzieł mego wielkiego Imiennika. A przecież do samego Mickiewicza należy dorosnąć. Nastolatek nie jest w stanie docenić geniuszu Mistrza, który według relacji swego syna, dość nisko oceniał swojego „Pana Tadeusza”. W jakiś sposób Wieszcz zrekompensował mi udręki jakich doświadczyłem podczas analizy opisów krajobrazów i pól uprawnych.
Wróćmy jednak do samych Pamiętników. Jak już pisałem jest to spuścizna Wielkiej Emigracji oraz pomnik, który syn postawił swemu Ojcu. By lepiej poznać swego wcześnie utraconego Rodzica, Autor wyrusza w kilka podróży- Włochy, Turcja i Rosja, podróże śladami Ojca. Opisy tychże podróży, to nic innego jak współczesny, nowoczesny wręcz reportaż. Smucić może tylko fakt, że swoje Pamiętniki pisał Mickiewicz po francusku, a to, co teraz możemy przeczytać, jest ich tłumaczeniem. Pomyślmy, ile doznań przyniosłaby nam lektura oryginalnego języka używanego w pierwszych latach dwudziestego wieku…