wydawnictwo Sonia Draga

Wszyscy pamiętamy jak dzielny Janek w pierwszym odcinku „Czterech pancernych” jednym strzałem zabił tygrysa. W rzeczywistości cała ta historia nie mogłaby mieć miejsca. Aby zabić tygrysa trzeba czegoś więcej niż pojedynczy strzał z bliskiej odległości. To naprawdę groźne zwierzęta.

REKLAMA
Wschodnie rubieże Rosji lat dziewięćdziesiątych. Czasy łamania wszelkich zasad i norm życia. Czasy powstawania wielkich fortun i wszechobecnej biedy. Czasy rozwarstwienia społecznego i niesprawiedliwości. Takie czasy potrafią demoralizować. Okazuje się bowiem, że pieniędzmi można przykryć wszystko. Nic dziwnego więc, że ci, którzy są bajecznie bogaci korzystają z życia na wszelkie sposoby, dla biedniejszych zaś fanaberie bogatych stanowią okazję do zarobienia paru groszy. Bogaci, znudzeni życiem szukają rozrywki, dreszczyku emocji. A cóż może dać większe emocje niż polowanie na grubego zwierza? Oprócz emocji można chwalić się myśliwskimi trofeami. Niedźwiedzia lub tygrysia skóra koło kominka? Dlaczegóż by nie? Chmary nowych ruskich pędzą więc do tajgi szukając emocji i męskich pamiątek. Trzebią zwierzynę w poczuci własnej wyższości. Ci bardziej leniwi kupują trofea. Wszak tajga oznacza niewygodę i niebezpieczeństwo, skóra zwierzęca jednak kusi. Nic więc dziwnego, że na łowy ruszają nie tylko znudzeni nowobogaccy. Ci, którzy ledwie wiążą koniec z końcem zabierają przedpotopowe fuzje i szukają szczęścia w lesie. Jeden z nich postrzelił groźnego tygrysa.
Mit, który humanizuje tygrysy każe wierzyć, że są to pamiętliwe i mściwe zwierzęta. Trudno jest polemizować z mitami, jednak obserwując zwykłe domowe koty, możemy zauważyć, że mają one dość dobrą pamięć do ludzi. Wiedzą kto ulega ich zachciankom i pamiętają wyrządzone im zło. Postrzelony tygrys szuka zemsty. Zemsta daje mu okazję posmakować ludzkiego mięsa. Człowiek jest łatwiejszą zdobyczą niż zwierzęta leśne. Ma słabszy słuch i węch, wolniej ucieka i jest tak naprawdę bezbronny. Nic dziwnego, że tygrys atakuje ponownie. Okoliczna ludność jest przerażona- oto zagraża im tygrys ludojad. Tygrys ludojad jest zagrożeniem, a zagrożenie trzeba wyeliminować. Tropem tygrysa ruszają więc myśliwi.
Na pierwszy rzut oka książka Johna Vaillanta jest książką sensacyjną. Oto ranny tygrys szuka zemsty, a jednocześnie walczy o przetrwanie w czasie syberyjskiej zimy. Jednak przy okazji wątku sensacyjnego poznajemy nie tylko współczesną Rosję i tych ostatnich ludzi, którzy są sola tej ziemi. Vaillant wymusza na nas refleksje na temat zachowania ludzi w kontakcie z przyrodą. Przyzwyczailiśmy się do traktowania bogactw przyrody jako czegoś niewyczerpanego. Tymczasem tak nie jest, bogactwa te wyczerpują się i nasz cały ekosystem zaczyna się chwiać. A jeśli zabraknie zbyt wielu elementów misternej układanki, którą zaprojektowała dla ziemi matka natura? Strach pomyśleć.