wydawnictwo Prószyński i S-ka

Jest to książka, która na pewno się nie spodoba zwolennikom mitu Polski niewinnej i tym, którzy przyzwyczajeni do postkomunistycznej polityki historycznej przyjęli utarte stereotypy za fakty . Słowem na pewno nie spodoba się ta książka polskiej prawicy.

REKLAMA
Niemiecki historyk Rolf Dieter Muller analizując politykę Niemiec w latach trzydziestych doszedł do wniosku, że II Rzeczpospolita i III Rzesza miały jeden wspólny cel- rozczłonkowanie komunistycznego imperium. O ile jednak państwo niemieckie zainteresowane tym było od strony walki ideologicznej i wojny o „przestrzeń życiową” o tyle państwo polskie dostrzegało w Związku Radzieckim odradzające się tendencje imperialistyczne. Można też śmiało zaryzykować tezę, że cała ówczesna Europa widziała w państwie sowieckim potencjalnego, śmiertelnego wroga. W polityce jednak nie zawsze wspólny wróg tworzy sojusze, pokonanie wroga sprawia, iż sojusz taki przestaje mieć rację bytu, a zaczynają się liczyć tylko własne, często sprzeczne interesy. Odpowiedzialny polityk nie zawrze więc sojuszu, w którym będzie stroną słabszą, z kimś, kto może ten sojusz wykorzystać dla własnych celów, zwłaszcza jeśli z tego sojuszu będzie mu się trudno wycofać. Polscy politycy rozumieli doskonale, że w sojuszu z Hitlerem przeciwko ZSRR będą sojusznikiem słabszym. Taki sojusznik mógł być poświęcony w rokowaniach pokojowych, takiemu sojusznikowi można było narzucić ustępstwa terytorialne. Dlatego przyjęli oni strategię korzystania z dobrej passy Niemiec dla załatwienia kilku starych sporów terytorialnych. Czym innym było jednak zajęcie Zaolzia, a czym innym wspólny marsz na Moskwę. Na tym ostatnim mogło skorzystać tylko jedno państwo- Niemcy. Tak więc sojusz z Hitlerem mógł być zawarty nawet 20 sierpnia 1939 roku, tylko na jakich warunkach? Warunkach mięsa armatniego?
„Wspólny wróg” jest książką napisaną niezmiernie starannie. Autor oparł się pokusie pisania historii alternatywnej i zrelacjonował fakty i ich następstwa poczynając od wolty w polskiej polityce wobec Niemiec, kończąc zaś na pierwszych miesiącach kampanii rosyjskiej. Opis walk w czerwcu i lipcu 1941 roku dowodzi jasno, że pierwszym błędem, jaki zrobił Hitler w swoim podboju świata był pakt Ribbentrop Mołotow, pakt, który przesunął granice ZSRR na zachód i wydłużył o wiele kilometrów marsz na Moskwę. Muller nie oskarża polskiej polityki, ani nie wybiela Niemiec. Wojna Hitlera była wojną zbrodniczą, wojną, w której złamano wszelkie zasady cywilizowanego państwa, wojną, która przez wiele pokoleń będzie wywoływać u Niemców poczucie winy.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?